Afera o krzyż w szkole w Kielnie. Słowa nauczycielki rzucają nowe światło

natemat.pl 22 godzin temu
O sprawie z Kielna huczy w całej Polsce. W tamtejszej szkole podstawowej nauczycielka języka agnielskiego miała wyrzucić krzyż do kosza. Zrobiła się niemała afera, gdy wójt zgłosił to do prokuratury. Tymczasem teraz sama zainteresowana zabrała głos. Podkreśliła, iż nie wyrzuciłaby prawdziwego krzyża, a ten... był cosplayowym gadżetem od halloweenowego stroju, który uczniowie zawiesili nad katką dla chomika.


Szkoła Podstawowa im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie (gm. Szemud, powiat wejherowski) jest dziś na językach wielu Polek i Polaków. A wszystko zaczęło się od zdarzenia z 15 grudnia w jednej z klas siódmych.

Nauczycielka miała poprosić uczniów o zdjęcie krzyża wiszącego na ścianie. Gdy dzieci odmówiły, sama zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza. O incydencie zrobiło się jeszcze głośniej, gdy wójt gminy Szemud Ryszard Kalkowski złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie.

Zaczęto organizować pikiety pod budynkiem szkoły "w obronie krzyża". Ponadto nauczycielka została zawieszona w obowiązkach służbowych do czasu wyjaśnienia okoliczności całego zajścia.

Nauczycielka z Kielna zabrała głos. Cosplayowy gadżet wisiał nad klatką dla chomika


W międzyczasie dziennikarka naTemat Aleksandra Tchórzewska dotarła do zdjęcia "dowodu" i sprawa nabrała nowego wymiaru. Bowiem okazało się, iż wspomniany krzyż to nie tradycyjny krucyfiks z figurką Jezusa. Momentalnie pojawiły się głosy, iż wygląda jak wydrukowany z drukarki 3D.



Teraz do całego zamieszania odniosła się sama nauczycielka. W rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" stwierdziła, iż zdarzenie "jest nieporozumieniem, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje".

– Wyrzuciłam cosplayowy gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar – tłumaczyła.

Zapewniła, iż jest neutralna religijnie, ale "szanuje wiarę innych i w życiu nie wyrzuciłaby krzyża". – Ścianka nad chomikiem byłaby w mojej opinii miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci. Jego miejsce powinno być wysoko, obok godła lub ewentualnie nad drzwiami. Jednak powtórzę: Ten przedmiot, który został powieszony przez dzieci, był elementem cosplayowego stroju – zaznaczyła.

Zdaniem nauczycielki osoby, które wypowiadają się w tym temacie, nie opierają się na faktach, tylko konkretnym przekazie. – Problem polega na tym, iż ten przekaz nie odpowiada rzeczywistości i jest cynicznie wykorzystywany – oceniła.

I na koniec wspomniała, iż nie ma sobie nic do zarzucenia. – Ja wiem, iż niczego złego nie zrobiłam. Wiem też, iż muszę walczyć o moje dobre imię. Na decyzję o zawieszeniu w obowiązkach przysługuje zażalenie i zamierzam je złożyć – skwitowała na koniec.

Dodajmy, iż po zgłoszeniu wójta dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły w Kielnie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Przesłuchano już dyrektorkę placówki.

Idź do oryginalnego materiału