Zachęcony zeszłoroczną edycją Skaerbaek Fan Weekend tym razem chciałem jeszcze więcej. Zebrałem kilku legowych świrów i ruszyliśmy do Billund. Tym razem pierwszym punktem wycieczki było wydarzenie Afol Days w czwartek 24 września. Days, ponieważ to samo odbyło się też w środę, z każdym rokiem tego typu zloty cieszą się coraz większym zainteresowaniem, więc i firma LEGO się dostosowuje. Krótka relacja z wizyty w LEGO House pojawiła się już na naszym blogu, po więcej informacji odsyłam TUTAJ.
Do Skaerbaek planowaliśmy pojechać w sobotę, więc piątek został poświęcony na wycieczkę do stolicy Danii – Kopenhagi. Kilka godzin w tym urokliwym mieście to zdecydowanie za mało, ale naszym celem było oczywiście podążanie tropem klocków LEGO. Na pierwszy ogień poszedł owiany legendą Faraos Cigarer, w którym miała znajdować się imponująca kolekcja unikatowych klocków LEGO.

Być może miałem za duże oczekiwania, ale pobyt tam nieco mnie rozczarowała. Cały asortyment LEGO upchnięty jest na ok. 40 m kw. i większość to jednak dość powszechne retro zestawy. Oczywiście jest sporo drewnianych i metalowych zabawek sprzed wielu dekad, zwierzaki, resoraki, sporo już plastikowych setów sprzed ery minifigurki, którą znamy dziś. Ceny jednak dość wysokie, choćby jak za takie okazy. Jak powiedział pracownik sklepu, ostatnio asortyment nieco się uszczuplił, być może głównym winowajcą jest znany youtuber Chris z kanału DuckBricks. Amerykanin kilka miesięcy temu wydał tam 30 000 $! Co takiego kupił? Jego haul zakupowy możecie zobaczyć TUTAJ.


Ale o ile po za LEGO interesują Was też inne przedmioty kolekcjonerskie jak karty Pokemon, komiksy, figurki Warhammer – Faraos Cigarer oferuje również to. Asortyment jest tak szeroki, iż sklep mieści się aż w 5 punktach, na szczęście wszystkie obok siebie. Do tego kilka sklepów innych marek, zate ulica Skindergade w Kopenhadze to prawdziwy raj dla kolekcjonerów, geeków i nerdów.

W stolicy Danii udaliśmy się też oczywiście do dwóch LEGO Storów, ale wizyta tam też nas nie porwała. Żadnych promocji, specjalnych ofert, czy zestawów, wystrój i wielkość sklepu dość przeciętne, jedyny plus do maszyna do minifigurek, ale tą macie też w LEGO House.
Żeby powetować sobie niezbyt udany wypad, na koniec dnia chcieliśmy pojechać choć na chwilę do Szwecji mostem nad Sundem, to najdłuższa połączona konstrukcja drogowo-kolejowa w Europie, ale ceny za przejazd skutecznie odwiodły nas od tego pomysłu. 600 zł za 40 minutową podróż samochodem? Lepiej do wydać na klocki. Podsumowując, o ile zastanawiacie się, czy warto specjalnie jechać 3 godziny samochodem z Billund do Kopenhagi tylko po to, żeby zapolować na unikatowe produkty sygnowane marką LEGO – w mojej opinii nie warto. Rozsądniejszą opcją jest pchli targ Floh w Grindsted. To zaledwie 15 min jazdy autem z LEGO House a asortyment podobny. Na sporej powierzchni obok winylowych płyt, starych książek, komiksów i ubrań, znajdziecie mnóstwo używanych legowych perełek w tym drewnianą kaczkę za… 80 tyś. koron.

W końcu sobota, czas na główny punkt wycieczki, czyli największy zlot dorosłych fanów LEGO w Europie. Kolejna edycja Skaerbaek Fan Weekend była rekordowa, do tej niewielkiej miejscowości przyjechało grubo ponad 1000 AFOLi aż z 46 krajów! Tak twierdzą organizatorzy. Na miejscu wystawa rozmieszczona w dwóch dużych halach, choć niektóre makiety były też w poprzednim roku. Wystawę dopełniło kilka sklepów z szerokim asortymentem używanych klocków, zestawów, minifigurek oraz sklep z nowościami, w których każdy odwiedzający mógł kupić zestawy 25% poniżej ceny katalogowej. Większość i tak się nie opłacała, ale klientów nie brakowało, żeby wejść do sklepu trzeba było odstać dobre 20 minut.

Choć impreza jest dwudniowa, całość spokojnie można doświadczyć w jeden. W 6 godzin na miejscu obejdziecie wszystko 3 razy dookoła, przeszukacie sklepowy asortyment, zjecie obiad a choćby będziecie mogli wymienić się klockami. Na miejscu jest Trading zone, gdzie fani wymieniają się elementami, tu króluje stary dobry barter
Impreza jest dobrze znana na całym świecie, zatem oprócz projektantów, czy pracowników LEGO na miejscu możecie spotkać kolekcjonerów znanych z social mediów. Tym razem w Danii zameldowali się Samuel z
, czy wspomniany już Chris z DuckBricks.

Kilka budowli było bardzo imponujących, np. wpisany do księgi Rekordów Guinnessa Diabelski Młyn.


Poniżej znajdziecie kilka dodatkowych fotek z wystawy:






Dzień w Skaerbaek nie kończy się jednak wraz z zamknięciem wystawy dla zwiedzających. To, co mnie najbardziej interesowało miało zacząć się dopiero ok 21. Dochód z licytacji jak i biletów na wystawę (9 euro bilet normalny) jest przeznaczany na organizację kolejnych edycji i tak to się kręci. Rok temu udało mi się wylicytować unikatowy DS2024 the magic of play, stąd i tym razem mocno liczyłem na konkretną zdobycz. Niestety, tegoroczna licytacja była rozczarowaniem.

Mało interesujących i na prawdę unikatowych przedmiotów, wiele “zapychaczy”. Najciekawiej było tylko przy jednym przedmiocie – Złotym LEGO Mindstorms RCX. To niezwykle rzadki, programowalny mikrokomputer (tzw. pBrick), który LEGO stworzyło z okazji 10. rocznicy powstania serii LEGO Mindstorms w 2008 rok. Powstało tylko 8 takich urządzeń. Zwykły klocek tego typu kosztuje ok 100 zł, ten pozłacany został wylicytowany za ok 40 000 zł!

Warto też wspomnieć i zielonej kaczce, która dostępna była tylko w unikatowym zestawie The Vault. Ten element z drukarki 3D również trafił na licytację, pewien kolekcjoner dał za nią 8 500 zł! Więcej o kolorach kaczek znajdziecie w tym wpisie.
Podsumowując. Mimo pewnego rozczarowania tegoroczną wizytą w Danii za rok wrócę znowu. Z pewnymi modyfikacjami, może nieco lepiej przygotowany, ale wrócę. Jest tam pewna energia, pozytywni ludzie i historia tej niesamowitej firmy.












