– Przyjęcie przez Sejm obu projektów ustaw pozwalających na rozszerzenie zabijania dzieci przed urodzeniem jest smutnym dniem dla Polski. Dodatkowo rozczarowuje fakt, iż ustawy te zostały manipulacyjnie przedstawione jako rzekoma pomoc dla kobiet, uchronienie przed więzieniem osób pomagających w zabijaniu dzieci czy powrót do stanu prawnego sprzed wyroku TK z 2020 r. Ukrywano, iż w rzeczywistości ich treść pozwala na dużo więcej zabijania dzieci przed urodzeniem, niż było to jeszcze wtedy, gdy obowiązywała ostatnia treść ustawy zezwalająca na
eugenikę – podkreśla w rozmowie z KAI Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.