Będą podwyżki dla nauczycieli? Lubnauer mówi o planie

gazeta.pl 5 godzin temu
Temat podwyżek dla nauczycieli powraca niczym bumerang. Wszystko dlatego, iż w tym roku ich pensje miałaby ponownie wzrosnąć. O ile? Projekt rozporządzenia Ministra Edukacji przewiduje podwyżkę wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli o 3 proc. To zdaniem związkowców zdecydowanie za mało. Domagają się konkretów. Czy takie nastąpią?W 2024 r. nauczyciele musieli zadowolić się wyrównawczą podwyżką wynagrodzeń. W 2025 roku też nie było spektakularnych zmian w tym temacie - ich płace wzrosły jedynie o 5 procent. Rok 2026 również nie zapowiada wyższych zarobków dla tej grupy zawodowej.
REKLAMA






Zobacz wideo

Marcin Józefaciuk: Nauczyciele nie tylko chcą pieniędzy, oni chcą godnych warunków pracy



Podwyżki dla nauczycieli. "Trwają prace"W ustawie budżetowej na 2026 r. kwotę bazową dla nauczycieli ustalono na poziomie 5597,86 zł, zwiększając ją o 163,04 zł w stosunku do tej obowiązującej w 2025 r., czyli o 3 proc. Zgodnie z tabelą minimalne wynagrodzenie zasadnicze dla nauczycieli od 1 stycznia tego roku ma wynosić:dla nauczyciela początkującego - 5308 zł brutto (wzrost o 155 zł brutto),dla nauczyciela mianowanego - 5469 zł brutto (wzrost o 159 zł brutto),dla nauczyciela dyplomowanego - 6397 zł brutto (wzrost o 186 zł brutto)."Tym samym wzrosną również inne składniki wynagrodzenia nauczycieli uzależnione od wysokości wynagrodzenia zasadniczego. Zgodnie z przepisami ustawy Karta Nauczyciela, podwyższenie wynagrodzenia z wyrównaniem od 1 stycznia nastąpi nie później niż w ciągu trzech miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy budżetowej" - czytamy w komunikacie MEN. "Trwają prace nad mechanizmem systematycznego wzrostu płac, rozliczaniem nadliczbowych godzin oraz w zakresie postępowań dyscyplinarnych" - podano dalej. Brak zadowolenia, ale jest jakieś światełko w tuneluZwiązkowcy nie są zadowoleni z tych zapisów, zaznaczając, iż w takim przypadku nie ma mowy o żadnej podwyżce. To ich zdaniem waloryzacja, która w żaden sposób nie podniesie prestiżu zawodu nauczyciela. ZNP domaga się 15-procentowych podwyżek od września 2026 roku. Choć w tej sprawie nie zapadły żadne deklaracje, pojawiło się pewne światełko w tunelu. Lubnauer powiedziała w TOK FM, iż jej resort wnioskował do ministra finansów o więcej pieniędzy dla nauczycieli.Chcemy, żeby nauczyciele dobrze zarabiali, chcemy rozmawiać z Ministerstwem Finansów o planie na kolejne podwyżki oraz powiązaniu pensji nauczycieli z jakimś zewnętrznym wskaźnikiem- powiedziała Lubnauer. Zwróciła uwagę, iż "mamy procedurę nadmiernego deficytu, mamy rekordowe wydatki na zbrojenia, ale "zwiększmy też znacząco wydatki na edukację".


O temat podwyżek zapytaliśmy również jedną z nauczycielek zatrudnionych w szkole podstawowej.Jestem jak ten przysłowiowy niewierny Tomasz, nie zobaczę, to nie uwierzę. Nam, nauczycielom, od lat mydli się oczy. Tyle razy już obiecywali dodatkowe pieniądze, odbudowanie prestiżu. A jaka jest prawda? My zwyczajnie 'dziadziejemy' i godzimy się na tę bylejakość. Z drugiej strony stajemy na rzęsach i wszystko robimy dla uczniów, poświęcając nie tylko swój wolny czas, ale także i czas naszych rodzin. Ja też mam dziecko. Też chcę zadbać o jego przyszłość- stwierdza z goryczą w głosie kobieta, która jak sama przyznaje, ma bardzo bogate doświadczenie w pracy z dziećmi. - Nauczycielem jestem 12 lat. Po studiach, kursach, szkoleniach. Moja teczka z certyfikatami i dodatkowymi uprawnieniami jest gruba. Szkoda tylko, iż za tym nie idzie gratyfikacja pieniężna - dodaje. A Ty? Co sądzisz o zarobkach nauczycieli? Napisz: anita.skotarczak@grupagzeta.pl. Gwarantuję anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału