Bernard Gaida: Niemiecki jest językiem naszych domowych szuflad, naszej historii, naszej narodowej tożsamości

vdg.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: WhatsApp Image 2026-04-17 at 19.58.00


Szanowni Państwo,

znacie mnie jako poprzedniego przewodniczącego VdG i naszej struktury europejskiej AGDM, ale byłem też przewodniczącym rady gminy, powiatu i wiceprzewodniczącym w sejmiku opolskim, angażuję się w szkołach niepublicznych, piszę artykuły. Wszyscy jesteśmy czy byliśmy przewodniczącymi, samorządowcami, nauczycielami, pracownikami w naszych instytucjach, ale przede wszystkim wszędzie jesteśmy publicznie zaangażowanymi Niemcami. Chciałbym w swoim i w imieniu wszystkich odznaczonych, wyrazić wdzięczność za uznanie naszych wysiłków, naszej pracy dla niemieckości w Polsce, za godne wyróżnienia. Kiedy patrzyłem na listę nazwisk, które wszystkie są mi znane to jestem szczególnie dumny, iż znalazłem się w tak wybitnym gronie tych, którzy w większości społecznie, bez oglądania się na wynagrodzenie czy pochwały, przez dziesiątki lat poświęcają swój czas i umiejętności dla wspólnego celu. A co nim było i jest?

Trudna walka o ożywienie języka niemieckiego, głoszenie niezakłamanej historii, budowanie polsko-niemieckich stosunków partnerskich na szczeblu szkół, gmin, regionów czy choćby obydwu rządów. Po kilkudziesięciu latach permanentnej dyskryminacji wszystkiego co niemieckie. Ale najważniejszym i najtrudniejszym celem jest walka o niemiecką tożsamość nas samych, naszych potomków, w naszych stowarzyszeniach, miastach i wioskach na Śląsku, Pomorzu, Warmii i Mazurach. Niemiecką tożsamość nas Ślązaków, Warmiaków, Mazurów czy Kaszubów, którą przez lata rugowała polityka przymusowej polonizacji. Tysiące jej uległo, mnóstwo przed nią uciekło do Niemiec. My się jej oparliśmy się jej, dlatego tu jesteśmy. Budziła nasz sprzeciw a obroną był dom, w którym nie zawsze udało się zachować język, ale poczucie niemieckości tak. Każdy z tutaj stojących w różnych miejscach naszych mniejszościowych struktur swoją tożsamością się dzielił by ona mogła żyć.

Dzisiaj świętujemy 35 rocznicę utworzenia VdG, najważniejszego reprezentanta tego co nazywamy mniejszością niemiecką w Polsce. Ale nie jest to rocznica utworzenia mniejszości niemieckiej! Bo byliśmy tutaj obecni od stuleci i to jest fundament naszej tożsamości. Język niemiecki nie może być dla nas językiem obcym (wraz z towarzyszącym mu naszym śląskim), obojętnie w jakim stopniu nim władamy. Obcym jest angielski! Należy go znać. Niemiecki jest językiem naszych domowych szuflad, naszej historii, naszej narodowej tożsamości i musi być językiem naszej przyszłości. A to kategorie, które są duchowe. Wymykają się obserwacji, ale gdy taką tożsamość osiągniemy to jest twarda jak skała. Tej tożsamości dzisiaj nie zagraża jawna dyskryminacja, ale ukryta presja jej utraty, rozmycia nas dotyka i od nas samych, naszych rodzin, organizacji, polityków, nauczycieli zależy czy się obroni.

Swoim następcom, nam wszystkim życzę, byśmy widzieli to zagrożenie. A spójrzmy, iż częściej mówimy „jestem w mniejszości”, albo „czuję się Niemcem” zamiast po prostu, jestem Niemcem. Oczywiście, iż jesteśmy Ślązakami, ale nie możemy akceptować w nas „odniemczonej” Śląskości, która realnie nam zagraża. My musimy niemiecki element w śląskiej tożsamości umacniać. Bo jako Niemcy będąc Ślązakami wraz z Bawarczykami, Saksończykami czy Siedmiogrodzianami razem jesteśmy członkami „die deutsche Kulturnation”. Przyjmuję ten medal jako uznanie dla działań na rzecz takiej tożsamości i dedykuję go wszystkim, którzy mnie wspierali z moją żoną na czele, całą rodziną, nam tutaj i wszystkim działającym społecznie dla naszej niemieckiej wspólnoty.

Bernard Gaida, Szczawno-Zdrój, 17.04.2026 r.

Idź do oryginalnego materiału