Uczniowie suwalskich szkół mogą korzystać z komunikacji miejskiej bezpłatnie. Warunkiem jest posiadanie ważnej Suwalskiej Karty Mieszkańca. Urząd Miejski przypomina o szczególe, który bywa źródłem nieporozumień podczas kontroli: plastikowa karta nie ma nadrukowanej daty ważności, ale to nie znaczy, iż jest bezterminowa.
Co trzeba mieć przy sobie
Podczas kontroli biletów uczeń musi okazać dwa dokumenty. Pierwszym jest legitymacja szkolna albo inny dokument potwierdzający wiek, w formie tradycyjnej lub elektronicznej. Drugim - Suwalska Karta Mieszkańca, czyli plastikowa karta albo jej odpowiednik w aplikacji mobilnej, na przykład eCityUp.
Brak któregokolwiek z nich oznacza, iż kontroler potraktuje przejazd jak przejazd bez ważnego biletu.
Pułapka z datą ważności
To najważniejsza informacja w całym komunikacie. Data ważności karty zapisana jest w jej warstwie elektronicznej, a nie na plastiku. Karta może więc wyglądać normalnie i jednocześnie być nieważna, o czym uczeń dowiaduje się dopiero przy kontroli.
Urząd formułuje to jednoznacznie: nieważna karta oznacza brak uprawnienia do bezpłatnego przejazdu.
Jak sprawdzić ważność
Są dwa sposoby. Pierwszy to aplikacja eCityUp, gdzie status karty widać po zalogowaniu. Drugi to strona ecityup.pl/suwalki/suwalska-karta-mieszkanca.
Sprawdzenie zajmuje chwilę i warto je zrobić na początku roku szkolnego, a nie wtedy, gdy kontroler już stoi obok.
Gdzie przedłużyć kartę
Kartę przedłuża się osobiście w Wydziale Spraw Społecznych i Zdrowia Urzędu Miejskiego w Suwałkach przy ulicy Noniewicza 71A albo drogą elektroniczną.
Szczegółowe informacje o Suwalskiej Karcie Mieszkańca, w tym zasady jej wydawania, urząd publikuje na swojej stronie w dziale poświęconym karcie.
Dlaczego to ma znaczenie teraz
Początek roku szkolnego to moment, w którym z komunikacji miejskiej zaczyna korzystać najwięcej uczniów naraz, często na nowych trasach do nowych szkół. Jednocześnie karty wydane kilka lat temu zaczynają tracić ważność, a ponieważ nic tego nie sygnalizuje na samej karcie, problem ujawnia się dopiero w autobusie.











