Chodzi do siódmej klasy, uwielbia jazz, a dziś zagra dla kieleckich melomanów

radiokielce.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Chodzi do siódmej klasy, uwielbia jazz, a dziś zagra dla kieleckich melomanów


Jego rodzice są uznanymi nie tylko w Polsce flecistami, ale on wybrał trąbkę. Na swoim koncie ma sukcesy w ponad 40 krajowych i międzynarodowych konkursach muzycznych. 13-letni Hugo Długosz wystąpi w piątek (29 sierpnia) w koncercie, kończącym XIV Lato w Filharmonii.

Hugo wspomina, iż zaczął grać na trąbce, gdy miał osiem lat. Sam ją wybrał.

– Już jak miałem siedem lat, to mówiłem, iż to będzie ten instrument. Czekałem jeszcze, kiedy będę miał stałe „jedynki”, bo dopiero wtedy mogłem zacząć na nim grać – wyjaśnia.

Fascynacja trąbką pojawiła się jednak jeszcze wcześniej.

– Miałem 3-4 lata, kiedy byliśmy w Niemczech na pewnym koncercie. Potem były warsztaty, które prowadził trębacz. Bardzo mi się podobało to, co mówił i pokazywał. Od tego czasu słuchałem słuchałem dużo jazzu, a w tym gatunku, jednym z najważniejszych instrumentów jest trąbka. Także od zawsze wiedziałem, iż trąbka to będzie ten jedyny instrument – zaznacza.

Kocha grać, ale nie lubi ćwiczyć

Jazowymi idolami Hugona są Wynton Marsalis i Louis Armstrong. Młody muzyk przyznaje, iż jazz to jego ulubiony gatunek, ale żeby dobrze go wykonywać, trzeba grać trzy razy więcej klasyki.

– Kocham grać, ale jak mówi każdy trębacz: kocham grać, ale nienawidzę ćwiczyć – śmieje się.

A ćwiczyć trzeba. Przynajmniej godzinę dziennie, choć są też i takie dni, kiedy może odpocząć.

W Kielcach Hugo wystąpi razem z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Świętokrzyskiej. Koncert z takim składem nie jest dla niego nowością.

– Jest to na pewno trudniejsze, ponieważ jest więcej osób, każda z nich ma własną technikę gry. Najbardziej zawsze gratuluje się dyrygentowi, ponieważ on musi trzymać wszystko i wszystkich w ryzach, ale nie jest to pierwszy raz, kiedy gram z orkiestrą i na pewno nie ostatni – zaznacza młody muzyk.

Jak dodaje, każda kooperacja z innymi muzykami daje doświadczenie, co jest ważne dla rozwijającego się muzyka.

Debiut z mistrzem

Hugo zadebiutował w 2021 roku w wieku 9 lat jako solista z orkiestrą Capella Gedanensis pod batutą maestro Jerzego Maksymiuka. Wziął udział w prawykonaniu jego dzieła „Passacaglia”. Młody trębacz przyznaje, iż otrzymał trudne zadanie.

– Zwłaszcza, iż moje pierwsze prawykonanie to była trzylinijkowa etiuda od maestro Jerzego Maksymiuka i dostałem ją 4-5 godzin przed graniem, a dla takiego małego chłopca, jakim wtedy byłem, to było duże wyzwanie. Dałem radę, ale oczywiście był mały błąd. Ponieważ maestro nigdy nie owija w bawełnę, więc powiedział mi o tym, ale był ze mnie dumny i ja też cieszyłem się, iż dał mi taką szansę – zaznacza.

Teraz z myślą o Hugonie Jerzy Maksymiuk pisze koncert na trąbkę i orkiestrę.

– Z tego co wiem, ma to być utwór trzyczęściowy, Szczegółów nie znam, ponieważ maestro Maksymiuk powiedział, iż to jest niespodzianka – zaznacza.

Przed chłopcem kolejny rok szkolny i nauka w siódmej już klasie szkoły podstawowej. W planie są również kolejne koncerty. Aby pogodzić wszystkie obowiązki, konieczna jest dobra logistyka, a tę wzięli na siebie rodzice. Zadanie tym trudniejsze, iż zarówno Agata Kielar-Długosz, jaki i Łukasz Długosz są wykładowcami akademickimi oraz koncertującymi artystami.

Talent warto rozwijać

Mama młodego muzyka przyznaje, iż w pogodzeniu wszystkich obowiązków pomaga to, iż sama od zawsze miała ich wiele.

– Od najmłodszych lat zawsze byłam w dwóch szkołach i dzień miałam wypełniony po brzegi obowiązkami, więc nauczyłam się tego, jak organizować czas i dziś korzystam z tej umiejętności. Ale myślę, iż to, co dzieci oddają swoim talentem, rozwojem rekompensuje trudne chwile. Na całe szczęście z mężem jesteśmy związani z tą samą uczelnią, więc naprzemiennie jeździmy na zajęcia, natomiast na większość wspólnych koncertów staramy się wyjeżdżać razem z dziećmi. Przez to też dzieci obserwują nas w pracy – mówi.

Syn gra na trąbce, a córka śpiewa. Oboje odnoszą sukcesy na scenie, jednak to nie oznacza, iż swoją przyszłość muszą związać ze sceną. Agata Kielar-Długosz wyjaśnia, iż wraz z mężem byli wyczuleni na talent dzieci.

– Wyłapaliśmy go gwałtownie i dlatego czujemy misję, żeby go rozwijać, ale to nie oznacza, iż będę dzieciom wybierała profesję. To musi być ich własna decyzja. Zawsze powtarzam im, iż dostali talent od Boga i muszą go rozwijać, ale niekoniecznie musi to się stać ich zawodem. Chcę, żeby teraz, kiedy chodzą do szkoły, kiedy rodzice zajmują się wszystkimi sprawami egzystencjalnymi, byli pochłonięci rozwijaniem siebie, swoich pasji. Natomiast, co wybiorą, to będzie już ich decyzja. Ja będą się cieszyć, jeżeli będą robić to co kochają – podkreśla.

Sam Hugo nie składa żadnych deklaracji. Jak mówi, wszystko może się zmienić.

– Moja decyzja na teraz jest taka, iż idę do liceum. Muzyka na pewno będzie zajmowała dużo miejsca w moim sercu do końca mojego życia, ponieważ to jest sposób, w jaki ja wyrażam siebie samego, ale jest też dużo innych rzeczy, które też mógłbym robić, czy które uwielbiam robić. Dlatego nikomu niczego nie obiecuję. Życie pokaże – tłumaczy.

Nie tylko muzyka znajduje się na liście zainteresowań chłopca.

– Bardzo lubię rowery. Jestem także fanem majsterkowania, np. przy elektronice oraz bardzo lubię układać lego – wymienia.

Finał koncertowego lata

Finał XIV Lata w Filharmonii odbędzie się w piątek (29 sierpnia), o godz. 19.00, w Sali koncertowej Filharmonii Świętokrzyskiej. Wystąpi także śpiewaczka, Justyna Bujak. Orkiestrę Symfoniczną poprowadzi maestro Jacek Rogala. Są jeszcze bilety na to wydarzenie.



Idź do oryginalnego materiału