Jego uczestnicy - Jan Karandziej, Stanisław Oroń i Piotr Skiba - od początku nie liczyli na jakąkolwiek reakcję ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej. Swój protest zaadresowali do opinii publicznej, by obudzić serca i sumienia Polaków, w pierwszym rzędzie – rodziców i nauczycieli.