Cztery miesiące temu urodziłam syna. Mój mąż nie zdążył go poznać choroba zabrała go, gdy byłam w piątym miesiącu ciąży. Wtedy choćby nie przypuszczałam, iż los przygotował dla mnie jeszcze jeden prezent. I podjęłam pewną decyzję. Pewnego mroźnego, zimowego ranka, wychodząc z pracy po nocnej zmianie, usłyszałam płacz. To nie był głos kotka ani szczeniaka […]