Czy lekcje zdalne wrócą do warszawskich szkół? Kryzys stawia rodziców przed tym pytaniem znowu

warszawawpigulce.pl 3 godzin temu

Kiedy w środę 22 kwietnia Komisja Europejska ogłosi pakiet rekomendacji energetycznych, większość komentarzy skupi się na pracy zdalnej dla firm i tańszym transporcie. Tymczasem miliony rodziców w Polsce zadają inne pytanie: czy kryzys paliwowy i rosnące ceny energii mogą zamknąć szkoły i znowu posadzić dzieci przed ekranami? Odpowiedź jest niejednoznaczna – prawo daje taką możliwość, decyzja należy do samorządów, a precedensy z tego roku szkolnego już są.

Ostrzeżenie dla wszystkich uczniów i rodziców. Czy Wasza szkoła jest gotowa? Fot. Shutterstock / Warszawa w w Pigułce

Co prawo mówi o lekcjach zdalnych – podstawa prawna

Od 1 września 2022 r. obowiązuje art. 125a ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1043), dodany przez art. 5 pkt 7 ustawy z dnia 12 maja 2022 r. (Dz.U. 2022 poz. 1116). Przepis ten precyzyjnie określa, kiedy dyrektor placówki – za zgodą organu prowadzącego, czyli samorządu – może zawiesić zajęcia stacjonarne i przejść na nauczanie zdalne. Dopuszczalne przyczyny to: zagrożenie bezpieczeństwa uczniów w związku z organizacją imprez ogólnopolskich lub międzynarodowych, temperatura zewnętrzna lub w pomieszczeniach zagrażająca zdrowiu uczniów, zagrożenie epidemiologiczne oraz inne nadzwyczajne zdarzenie zagrażające bezpieczeństwu lub zdrowiu uczniów.

Mechanizm działa dwuetapowo. Dyrektor może zawiesić zajęcia na maksymalnie 2 dni. jeżeli zawieszenie ma trwać dłużej, zgodnie z art. 125 ust. 2 tej samej ustawy od trzeciego dnia obowiązuje już nauczanie zdalne – dyrektor ma wtedy obowiązek zorganizować zajęcia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Szczegółowe warunki prowadzenia takich zajęć reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki w sprawie organizowania i prowadzenia zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, wydane na podstawie art. 125a ust. 6 Prawa oświatowego. Minimalna temperatura w salach lekcyjnych, przy której zajęcia mogą się odbywać, wynosi 18°C – określa to rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (§ 18 ust. 2 pkt 1). Zajęcia można zawiesić też wówczas, gdy temperatura na zewnątrz o godz. 21:00 przez dwa kolejne dni poprzedzające planowane zawieszenie wynosi –15°C lub mniej.

Precedensy z 2026 roku – szkoły zdalne już działały

W roku szkolnym 2025/2026 tryb zdalny lub zawieszenie zajęć pojawiały się już kilkukrotnie – nie z powodu kryzysu energetycznego, ale pogodowego. W 7-9 stycznia na zdalne przeszły szkoły w gminie Kozłowo (woj. warmińsko-mazurskie), a powiat nidzicki ogłosił dzień wolny dla wszystkich swoich placówek. W 26-28 stycznia zajęcia odwołało lub zawiesiło ponad 600 szkół w województwach kujawsko-pomorskim, lubuskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim z powodu gołoledzi – informowało MEN. Na początku lutego Starosta Powiatu Płońskiego na Mazowszu zawiesił zajęcia w dniach 2-3 lutego z powodu prognozowanych silnych mrozów, powołując się wprost na art. 125a ust. 1 pkt 4 Prawa oświatowego.

To pokazuje, iż infrastruktura decyzyjna i techniczna do wprowadzenia nauczania zdalnego funkcjonuje i jest używana – szkoły i samorządy nie muszą jej tworzyć od zera, jak to było na początku pandemii.

Czy kryzys energetyczny może zamknąć szkoły?

Pytanie o lekcje zdalne w kontekście kryzysu energetycznego było już stawiane w 2022 r. po rosyjskiej agresji na Ukrainę i jest ponownie aktualne po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokadzie Cieśniny Ormuz. Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty wskazywał wówczas, iż „gminy nie będą oszczędzać na ogrzewaniu szkół, a zdalne nauczanie zostanie wprowadzone tylko wówczas, gdy energii zacznie brakować, bo wtedy ważniejsze będzie ogrzewanie prywatnych domów niż budynków użyteczności publicznej.” Ta logika pozostaje aktualna.

Obecny kryzys dotyczy przede wszystkim paliw transportowych, a nie dostaw gazu czy prądu do szkół. Polska dysponuje rezerwami paliw na 90 dni, Orlen ma zdywersyfikowane dostawy ropy niezależne od Cieśniny Ormuz, a pakiet CPN z obowiązującą od 31 marca ceną maksymalną na benzynę i diesel chroni budżety samorządów przed gwałtownymi skokami kosztów. MEN nie wydało żadnego komunikatu zapowiadającego powrót lekcji zdalnych w związku z kryzysem energetycznym. Ministerstwo stoi na stanowisku, iż priorytetem jest nauka stacjonarna, a zdalna pozostaje rozwiązaniem awaryjnym.

Scenariusz, w którym kryzys energetyczny bezpośrednio zamknąłby szkoły, byłby realny przy drastycznym ograniczeniu dostaw gazu lub prądu – analogicznie do obaw z zimy 2022/2023. Tego dziś nie ma. Magazyny gazu w UE są wprawdzie po chłodnej zimie wypełnione w ok. 29 proc. (wobec wieloletniej średniej 43 proc.), ale dostawy LNG przez inne szlaki niż Ormuz docierają do Europy.

Praca zdalna dla rodziców kontra zdalne lekcje dla dzieci

Jest tu pewien paradoks, który KE zdaje się pomijać. Rekomendacja Komisji zakłada, iż firmy wyznaczą pracownikom co najmniej jeden dzień pracy zdalnej tygodniowo – co pozwoli ograniczyć zużycie paliw transportowych. Dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym taki dzień zdalny u rodzica ma sens tylko wtedy, gdy dziecko jest w szkole. Gdyby równocześnie szkoły przechodziły na zdalne – efekt jest odwrotny: rodzic i tak zostaje w domu, ale zamiast pracować, opiekuje się dzieckiem. Komisja Europejska nie porusza tego wątku w swoich rekomendacjach, a jest to kwestia, która w Polsce – z relatywnie słabiej rozwiniętym systemem opieki zastępczej – ma duże znaczenie praktyczne.

Co to oznacza dla Ciebie? Kiedy może wrócić zdalne w Twojej szkole

Powrót lekcji zdalnych na szeroką skalę w związku z obecnym kryzysem energetycznym nie jest planowany ani zapowiadany przez MEN. Nie oznacza to jednak, iż jest niemożliwy – Prawo oświatowe daje taką podstawę przy każdym nadzwyczajnym zdarzeniu zagrażającym bezpieczeństwu uczniów. Przesłanka „zagrożenia zdrowia” jest celowo sformułowana szeroko.

Jeśli jesteś rodzicem w Warszawie lub innym dużym mieście – śledź komunikaty dyrektora szkoły i swojego samorządu. Decyzje o zawieszeniu zajęć zapadają na poziomie organu prowadzącego (burmistrza, starosty, prezydenta miasta), nierzadko z dnia na dzień. Szkoły mają obowiązek uruchomić nauczanie zdalne najpóźniej trzeciego dnia zawieszenia zajęć – podstawy techniczne do tego w większości placówek są. Warto też sprawdzić, czy dziecko ma sprawny komputer lub tablet z dostępem do internetu – bo w sytuacji awaryjnej nikt z wyprzedzeniem tygodniowym nie da ostrzeżenia.

Idź do oryginalnego materiału