Rzeczpospolita pokusiła się o wielostronicową analizę spadku urodzeń, konkludując w tytule, iż dzieci to luksus dla bogaczy. Na trójkę czy czwórkę dzieci zdecyduje się, według tezy artykułu tylko osoba po trzydziestce czy choćby czterdziestce, mająca dobrze płatną pracę, zorganizowana i taka, która ma na dzieci po prostu ochotę. Innymi słowy, dzieci nie mogą naruszać dobrobytu, powodować znacznych trudności czy zabierać możliwości realizacji własnych upodobań.





