Na profilu na Facebooku @MamyMamom, na którym kobiety chętnie dzielą się swoimi historiami, a często także proszą o wsparcie, pojawił się niepokojący wpis. Autorką jest mama 14-letniej dziewczynki, uczennicy siódmej klasy. Opisała wstrząsającą sytuację w klasie jej córki. "Jedynym zajęciem dzieci, a adekwatnie chłopców, jest dokuczanie innym, a największą ich ofiarą jest właśnie moja córka. Wyśmiewają ją za wszystko - za bieganie na WF-ie, za pryszcze na twarzy, jak już nie mają powodu, to sobie go wymyślą. Jest tego multum, nie będę tego pisać, bo za długo by było" - wyznaje.
REKLAMA
Zobacz wideo Lekcje patriotyzmu w Rosji to tępa indoktrynacja
Przez długi czas dziewczynka radziła sobie sama, ale w pewnym momencie sytuacja zaczęła ją przerastać. Matka zauważyła zmiany w zachowaniu córki zarówno w szkole, jak i w domu: pisze po zeszytach z nerwów, rwie ćwiczenia na lekcji, często wykonuje nieuzasadnione, powtarzalne czynności.
Jak dodała kobieta: "Codziennie z nią rozmawiam, pytam o jej uczucia, o to, co działo się w szkole (...). Mam stały kontakt z wychowawcą i rodzicami tych dzieci i nic nie pomaga. Proszę, powiedzcie, co ja mam zrobić, bo widzę, iż zmierza to w złym kierunku".
"Koleżanki na nią pluły"
Historie naszych czytelniczek pokazują, iż takie sytuacje nie są rzadkością. - Kiedy moja córka była w drugiej klasie, koleżanki zaczęły na nią pluć. Niby dla niektórych to nic wielkiego, ale ja nie pozwolę na takie traktowanie. Znęcanie zawsze niewinnie się zaczyna. Od razu skontaktowałam się z wychowawczynią, która na osobności porozmawiała z tymi dziećmi i napisałam do rodziców dzieci, które przekroczyły granice - opowiada.
Kobieta wspomina, iż dwie matki się odezwały i jakoś zareagowały, jedna przeczytała, ale choćby nie skomentowała. - choćby słowa "przepraszam" od nich nie usłyszałam. Na szczęście rozmowa z wychowawczynią pomogła i teraz jest dobrze. Dodam, iż córka jest już w czwartej klasie - opowiada w rozmowie z eDziecko jedna z kobiet, która prosi o anonimowość.
Jak reagować w takich sytuacjach?
- Najpierw warto spokojnie porozmawiać z dzieckiem i dowiedzieć się, co dokładnie się dzieje oraz jak ono samo to przeżywa. Rodzic nie powinien samodzielnie rozmawiać z dziećmi, które dokuczają, ale zgłosić sytuację wychowawcy, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu, aby szkoła mogła odpowiednio zareagować. Równocześnie ważne jest wzmacnianie dziecka w domu: budowanie jego poczucia własnej wartości i uczenie sposobów reagowania na zaczepki oraz uważne monitorowanie tego, jak się czuje i czy sytuacja w szkole się poprawia - opowiada psycholożka Katarzyna Kaczmarek.
W jednym z wywiadów dla eDziecko także poruszałyśmy temat przemocy. Jak mówiła Joanna Kopycka z działu badawczego Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę: Mamy prawny obowiązek reagowania na przemoc, której jesteśmy świadkami i zgłaszania tego faktu odpowiednim służbom. Stosowanie przemocy w żadnym wypadku nie może być usprawiedliwiane jakimkolwiek zachowaniem dziecka. Dzieci uczą się jak postępować poprzez różne doświadczenia, również przez popełnianie błędów.
Przemoc w sieci
W ostatnich latach coraz więcej uczniów doświadcza przemocy także w internecie. Hejt, obraźliwe komentarze, nękanie w mediach społecznościowych to tylko niektóre z form cyberprzemocy. Zjawisko to ma poważny wpływ na samopoczucie, bezpieczeństwo oraz zdrowie psychiczne uczniów, dlatego konieczne jest podejmowanie działań edukacyjnych i profilaktycznych.
W roku szkolnym 2025/2026 resort edukacji, we współpracy z NASK oraz ABW, realizuje w szkołach program wsparcia skierowany do uczniów, rodziców i nauczycieli, którego celem jest przeciwdziałanie przemocy w sieci. W ramach inicjatywy zaplanowano m.in.: szkolenia i webinary dla nauczycieli, psychologów oraz pedagogów, spotkania z uczniami, a także realizację programu Cyberlekcje 3.0. Dodatkowo działania obejmują promowanie zasad higieny cyfrowej oraz organizację konferencji i ogólnopolskich akcji edukacyjnych mających na celu zwiększenie świadomości na temat zagrożeń w sieci.
Wyniki badania paraliżują
Problem nękania w polskich szkołach jest poważny i dotyka coraz większą liczbę młodych osób. Badanie Uniwersytetu SWPS, które zostało przeprowadzone we współpracy z Fundacją UNIQA pokazuje, iż aż 62 proc. polskich uczniów szkół ponadpodstawowych przyznaje, iż doświadcza bullyingu przynajmniej od czasu do czasu, a około 4 proc. twierdzi, iż jest dręczonych codziennie.
Gdzie szukać pomocy?
Miejsca, które oferują wsparcie:
116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowy, bezpłatny, anonimowy).
800 120 002 - Niebieska Linia (wsparcie dla osób doświadczających przemocy domowej).
Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne - bezpłatna pomoc psychologiczna i interwencja kryzysowa.
Spotkałaś/spotkałeś się z hejtem w szkole swojego dziecka? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.














