Kiedy mama sześcioletniego Tymka straciła przytomność, chłopiec nie spanikował. Wziął telefon i wezwał numer alarmowy 112. Powiedział, co się stało i podał dokładny adres. - Mamy naszego małego bohatera, jesteśmy bardzo dumni - mówi dyrektorka przedszkola, do którego uczęszcza Tymek.