Gra w 10 dni

radiokielce.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Gra w 10 dni


10 dni mieli na przygotowanie gry uczestnicy konkursu Witch Jam, który organizowała Politechnika Świętokrzyska.

Hubert Staniszewski z kieleckiej uczelni mówi, iż była to już druga edycja zawodów dla młodych twórców gier. W tym roku miała znacznie większy wymiar, wzięli w nim udział studenci spoza Kielc. W sumie swoich sił spróbowało 15 zespołów. Tematem narzuconym przez organizatorów była „Druga strona”.

– Interpretacja była dowolna, temat spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem i mamy bardzo fajne projekty, z których trudno było wybrać najlepszy. Na pewno zaskoczyło zaangażowanie studentów, ponieważ mieliśmy praktycznie pełne zespoły. Maksymalnie zespół mógł liczyć 5 osób – informuje Hubert Staniszewski.

Zespoły niekiedy były międzyuczelnianie. Przykładem jest drużyna High Five, w skład której wchodzili między innymi Filip Śliwa, student Politechniki Świętokrzyskiej oraz Daniel Pawelec uczący się w Politechnice Rzeszowskiej. Ich gra nazywa się Witch Farm, czyli autorsko tłumacząc na język polski – Zagroda Czarownicy.

– Generalnie chodziło o to, żeby hodować zwierzątka i te zwierzątka miały nas chronić przed falami wieśniaków, którzy chcieli nas spalić. Później zmieniliśmy to i wieśniacy chcieli nas zmienić w jakieś stworzenie. W grze jest system handlu, rozbudowana fabuła i rozmowy z NPC-ami (postaci sterowane przez program – red.). Czyli całkiem sporo – mówili twórcy.

W konkursie zwyciężyła drużyna studentów z Politechniki Świętokrzyskiej. Najlepsza gra była połączeniem strzelanki ze skradanką, w którym gracz przełącza się między światem duchów i światem żywych.

Hubert Staniszewski informuje, iż produkcja miała bardzo ciekawą mechanikę, co zdecydowało o wygranej.



Idź do oryginalnego materiału