Jest na mapie Małopolski takie miejsce, w którym nauka uskrzydla, a ciekawość świata wznosi się wysoko ponad szkolne schematy. Są tacy ludzie, którzy wierzą, iż choćby najbardziej skomplikowane zagadnienia można przedstawić tak, by były zrozumiałe dla wszystkich – choćby dla dziecka. Są takie emocje i wrażenia, które raz zaszczepione kiełkują, dojrzewają i nabierają wysokości, popychając do spełniania najbardziej odważnych marzeń… Witaj w Centrum Edukacji Lotniczej. To tu oswaja się lęk przed chmurami, odkrywa euforia podróżowania i przekonuje, iż lotnictwo otwiera niemal nieograniczony horyzont możliwości!
Edukacja, która dzieje się przez cały rok.
Kiedy 12 października 2017 roku Centrum Edukacji Lotniczej oficjalnie powołano do życia, jego założycielka – Jolanta Rokosz wierzyła, iż ta inicjatywa jest potrzebną, choć wtedy jeszcze niszową odpowiedzią na potrzebę nowoczesnej edukacji. Czas gwałtownie potwierdził te założenia, pokazując, iż CEL ma wielki potencjał. To, co zaczynało się od oprowadzania wycieczek po terminalu, gwałtownie rozwinęło się w szeroką ofertę edukacyjną, skierowaną do odbiorców w każdym wieku – od przedszkolaków, przez rodziny, szkoły i uczelnie, na seniorach skończywszy. I choć największy segment gości CEL to właśnie wycieczki szkolne, to jednak bardzo dużą wagę przykłada się do wydarzeń okołonaukowych, organizowanych dla rodzin i osób indywidualnych, pokazujących lotnictwo w zupełnie nieoczywistej odsłonie.
Przykładem są choćby organizowane regularnie wydarzenia specjalne, takie jak Dzień Nauki Polskiej, Małopolska Noc Naukowców czy Dzień Otwarty. Każde z nich to osobna historia, unikatowy program i dopracowana koncepcja, dzięki którym uczestnicy nie tylko zdobywają wiedzę, ale realnie jej doświadczają.
– To trochę tak jakby zamiast uczyć się mapy świata z podręcznika, nagle wyruszyć w podróż. Wiedza przestaje być teorią, a staje się osobistym doświadczeniem, a przecież najlepiej zapamiętujemy to, czego możemy dotknąć, przeżyć i sprawdzić na własnej skórze. – mówi Daniel Dziob – kierownik CEL. Jak wspomina, podczas jednego z organizowanych tu rokrocznie Dni Nauki Polskiej, motywem przewodnim była postać Mikołaja Kopernika, a pracownicy CEL wystąpili w strojach z epoki. Z kolei podczas ostatniej edycji wydarzenia powstała specjalna „Panorama Lotnicza”– gazeta stylizowana na czasy, gdy lotnictwo dopiero się rozwijało, a polscy naukowcy dokładali do niego swoje przełomowe cegiełki. Takie inicjatywy zawsze spotykają się z bardzo ciepłym i entuzjastycznym odbiorem odwiedzających i sprawiają, iż ludzie wracają, zastanawiając się, czym tym razem zostaną zaskoczeni…albo raczej oczarowani. – Zawsze zależy nam na tym, żeby każde wydarzenie było inne i zapadało w pamięć. Nie powielamy schematów – za każdym razem szukamy nowego pomysłu, motywu przewodniego i formy, która wciągnie uczestników – wyjaśnia Hanna Koscielny, koordynator ds. obsługi CEL.
Campy – potrzeba, która przerodziła się w tradycję
Za co dzieci uwielbiają CEL? Za to, iż mogą tu być sobą, odkrywać swoje pasje i przez zabawę poznawać tajniki nie tylko latania. Szczególnym przykładem tej filozofii są półkolonie, nazywane campami. Tuż po lockdownie zespół CEL zauważył ogromną potrzebę kontaktu, wspólnego działania i kreatywnej aktywności wśród najmłodszych. Tak narodziły się półkolonie, które od 2021 roku stały się stałym elementem oferty Centrum. Niedługo potem pojawiły się także zimowe zajęcia jednodniowe, przygotowywane na czas przerwy świąteczno-noworocznej. Obie formy łączy jedno: ogromna dawka twórczości, przemyślana fabuła
i mnóstwo serca włożonego w każdy detal.
Kluczem od samego początku była dobra fabuła. Dzieci wcielały się w naukowców, detektywów, bohaterów filmowych czy reporterów, a każdy turnus opierał się na przemyślanej historii.
W czasach, gdy dzieci zdają się mieć dostęp do wszystkiego – nowoczesnych gadżetów, atrakcji, bodźców i technologii – stworzenie czegoś, co naprawdę je porwie, jest nie lada wyzwaniem. W Centrum Edukacji Lotniczej Kraków Airport to wyzwanie zamienia się jednak w codzienność. Każdego roku powstaje tu oferta, która nie tylko zaskakuje, ale przede wszystkim angażuje młodych uczestników bez reszty. Jak mówi Daniel Dziob – kierownik CEL: – W świecie, w którym dzieci widziały już prawie wszystko, największym wyzwaniem jest dać im coś prawdziwego, autentycznego i unikatowego. I właśnie dlatego wkładamy w campy tyle serca – bo dzieci natychmiast wyczują, czy to, co im proponujemy, jest stworzone z pasją. To właśnie ta pasja sprawia, iż dzieci wracają tu po kilka, a choćby kilkanaście razy. A CEL z roku na rok zyskuje status miejsca, o którym się mówi, i którego nie da się pomylić z żadnym innym.
Od burzy mózgów do laminarki
Choć campy realizowane są latem i zimą, przygotowania do nich zaczynają się znacznie wcześniej. Już na początku roku zaczynają się burze mózgów, analizy poprzednich edycji
i tworzenie nowych koncepcji. To długi, wieloetapowy proces pełen rozmów, testów
i kreatywnego chaosu. Największym wyzwaniem jest zawsze pisanie konspektów, czyli przeniesienie pomysłu na papier.
Potem przychodzi czas na realizację: manualne przygotowywanie materiałów, testowanie aktywności, nietypowe zakupy, które potrafią zaskoczyć choćby księgowość – od ziemi i boraksu po kabaretki, które… okazały się idealne do robienia gniotków. Ale CEL wykorzystuje także to, co pozornie niepotrzebne: słoiki, kartony, rolki, papiery, włączając w zbieranie materiałów cały port lotniczy.
Zasada jest prosta – im bardziej oryginalnie, tym lepiej. Dlatego nie ma tu przypadkowych elementów, każdy z nich ma swoje miejsce w opowieści. – Śmiejemy się, iż przygotowania do campów to prawdziwy chrzest bojowy. Drukarka, nożyczki i laminarka idą w ruch,
a w powietrzu czuć… mieszankę twórczego chaosu i papierowego pyłu, z którego powstaje cała magia tych zajęć – mówi Natalia Krawczyk, koordynator ds. obsługi graficznej i praktyk studenckich CEL. To także czas testów – prowadzący weryfikują każdą aktywność, by sprawdzić, czy dzieciom przypadną do gustu. Choć czasem bywa zupełnie na odwrót i coś, co według pracowników CEL jest po prostu fajne, okazuje się bezkonkurencyjnym hitem.
Scenografia, która wciąga bez reszty
Nieodłącznym elementem zajęć jest oprawa wizualna tworzona od podstaw przez zespół graficzny CEL. To ich osobisty popis kreatywności. Powstają karty pracy, gry, plansze, plakaty, elementy scenografii, a wszystko zawsze dopasowane do wyjątkowej tematyki danego campu.
Efekt? Aktywności, o których uczestnicy mówią jeszcze długo po zakończonych półkoloniach. Wśród najbardziej oryginalnych projektów znalazł się m.in. „CELowy wehikuł czasu”, który dzieci współtworzyły, tworząc do niego panelowe elementy. Jednym z największych zaskoczeń był z kolei afrykański targ z misternie przygotowaną dekoracją, chatką, suchymi trawami
i własnoręcznie tworzonymi produktami. Dzieci weszły w ten świat tak naturalnie, jakby od zawsze były częścią afrykańskiego bazaru – przygotowywały przedmioty na sprzedaż, ustalały ceny, targowały się i prowadziły swoje mini-biznesy. Wakacyjny hit minionego roku to natomiast projekt filmowy inspirowany przygodami Indiany Jonesa. W pięć dni dzieci nie tylko poznały tajniki kina, ale także same tworzyły film – od scenariusza i rekwizytów, aż po finałowe sceny. Gala, podczas której pokazano gotowy materiał, dostarczyła emocji, o których mówiło się jeszcze długo po zakończeniu campów.
Zimowe zajęcia i kolejne historie do opowiedzenia.
Poza popularnymi campami, Centrum Edukacji Lotniczej organizuje także zajęcia jednodniowe w przerwie świąteczno-noworocznej. To oferta dla tych, którzy chcą spędzić czas twórczo, aktywnie i w wyjątkowej atmosferze. Mniejsza skala nie oznacza mniejszej kreatywności
– również tu pojawiają się fabuły, aktywności ruchowe, eksperymenty, a scenariusze są przygotowywane z taką samą dbałością, jak w przypadku kilkudniowych campów.
Zbliżająca się zima oznacza kolejne zajęcia jednodniowe i feryjne campy, na które zapisy już trwają. Przed zespołem CEL dni i tygodnie intensywnej pracy i planowania. Jednak jak sami mówią – to ta część pracy, która daje im najwięcej satysfakcji. To czas tworzenia czegoś, co nie tylko uczy i rozwija, ale też daje dzieciom prawdziwą euforia i poczucie, iż są częścią wyjątkowej historii. A jeżeli poprzednie edycje są zapowiedzią tego, co nadejdzie, jedno jest pewne: dzieci znów czeka wyjątkowa przygoda, a CEL po raz kolejny udowodni, iż edukacja może mieć skrzydła.
Campy i zajęcia jednodniowe, choć jedne z najbardziej twórczych i intensywnych dni w CEL, to wciąż tylko mały wycinek codziennej działalności Centrum Edukacji Lotniczej. Informacje
o zajęciach, warsztatach i wydarzeniach specjalnych, które się tu odbywają, można na bieżąco śledzić na profilu CEL na Facebooku i Instagramie, a także na naszej stronie internetowej: https://www.krakowairport.pl/pl/centrum-edukacji-lotniczej. Dzięki temu zawsze można być na czasie z tym, co dzieje się w świecie lotnictwa i edukacji w CEL!








