"Kretowisko"

bajdocja.blogspot.com 11 godzin temu

.



Egzemplarz gry otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.



- Pójdziemy dziś do kopalni pogadać? - pytały mnie znajome 9-latki.
No to poszłyśmy, chociaż pogaduszki nie są punktowane ;-)
- Nie będę gadać, nie będę dziś gadać! - powtarzały pod nosem,
wykładając karty z kretami.

- Ale o co chodzi? - zapytacie.
- O kopalnie, klejnoty i krety - odpowiem.
- I o grę - dopowiem.
- O grę "Kretowisko",
przeznaczoną dla 2 - 4 graczy od 6 lat.
Moim zdaniem 5-latki też mogą grać, o ile ktoś im pomoże podliczyć punkty :-)
Bo tak jak w większości gier, i tutaj chodzi o zdobywanie punktów.
Ale żeby zdobyć punkty, trzeba najpierw zdobyć klejnoty.
W grze występują klejnoty w 4 kolorach: diamenty, rubiny, szafiry i... węgiel.
Przelicznik klejnotów na punkty znajduje się na boku pudełka.
Przygotowanie gry jest szybkie.
1) Rozkładamy na stole plansze kopalni.
Cztery kopalnie mają wyznaczone miejsca na klejnoty,
na które układa się klejnoty losując je z woreczka.
Każda kopalnia ma swój symbol.
Kopalnia z symbolem wagonika nie ma miejsc na klejnoty.

2) Każdy gracz dostaje zestaw kart z kretami-górnikami.
Na awersach tych kart są symbole kopalni.
Rozgrywki są dosyć krótkie, choć realizowane są kilka rund.
Zasady są bardzo proste.

W każdej rundzie:
1) Każdy gracz wykłada jedną zakrytą kartę
z symbolem tej kopalni, do której chce pójść po klejnoty.
2) Na umówiony znak wszyscy gracze odkrywają wybrane karty
i porównują symbole kopalni na tych kartach.
3) jeżeli którąś kopalnię wybrał jeden jedyny gracz, to zdobywa klejnoty z tej kopalni.
A jeżeli wybrał kopalnię z symbolem wagonika, to losuje klejnoty z woreczka jeden po drugim,
dopóki nie wyciągnie drugiego klejnotu tego samego rodzaju.
Jeśli którąś kopalnię wybrało 2 / 3 / 4 graczy, to zamiast wydobywania klejnotów,
zajmą się pogaduszkami ;-)
Na koniec rundy na pustych miejscach w kopalniach układa się klejnoty losując je z woreczka.
I rozgrywa się kolejną rundę.

Gdy klejnotów jest tylko tyle, iż znajdują się tylko w jednej kopalni,
to gra kończy się, a gracze sumują punkty za zdobyte klejnoty.
Zwycięzcą będzie ten, kto zdobędzie najwięcej punktów.



Gra prościusieńka,
ale nie banalna i bardzo sympatyczna :-)
Wymaga analizowania sytuacji na stole,
"wyczucia" przeciwników,
szybkiego podejmowania decyzji
oraz umiejętności... godzenia się z porażką.
W razie co, zamiast klejnotów mamy pogaduszki ;-)
Znajome dziewczynki chętnie w nią grały.
Ba, dopominały się kolejnych rozgrywek!
Ale o tym już mówiłam ;-)
Nie mówiłam za to, iż grałam razem z nimi
i miałam też sporo frajdy :-)







Za grę dziękuję wydawnictwu Granna
I zgłaszam ją do projektu GRAJMY!
Inne zgłoszenia znajdziecie na blogu GRAJMY!



.
Idź do oryginalnego materiału