Była jak w transie
Pia Winberg jest z pochodzenia Szwedką. Zamieszkała w Australii, gdy jej rodzina przeprowadziła się do Sydney. Miała wtedy 4 lata. Od dziecka uwielbiała plażę i ocean. To przesądziło o jej późniejszej karierze zawodowej. Została biologiem morskim, zafascynowanym adekwatnościami wodorostów. Inspirację tymi niezwykłymi organizmami wodnymi odkryła podczas zwiedzania lankijskiej farmy krewetek. Tam badaczka zaobserwowała, jak miejscowi rolnicy skutecznie wykorzystują makroglony do poprawy stanu środowiska naturalnego. Najpierw Pia Winberg prowadziła prace badawcze w Wollongong, na południe od Sydney. Skupiła się na unikalnych sposobach wykorzystania wodorostów do oczyszczania oceanów. Przy okazji odkryła, lecznicze działanie tych organizmów na poprawę stanu jelit u ludzi i przyspieszenie gojenia ran.
W 2015 roku rezultaty badań zachęciły ją do założenia własnej, eksperymentalnej farmy wodorostów w miasteczku Nowra.
Pia Winberg ma dwie, już dorosłe córki, Saskię i Falicie oraz oddanego męża Andreasa, który zawsze wspierał jej karierę.
7 lutego 2019 roku, Pia miała 55 lat, była jak zwykle w pracy. Jak wspomina, tego dnia świeciło słońce, w biurze przywitała się ze swoją koleżanką Rachel. Założyła biały fartuch, okulary ochronne, zatyczki do uszu, spięła długie, brązowe włosy w kucyk i ukryła je pod ochronnym czepkiem. Udała się do oddalonego o 200 metrów laboratorium.
- Na miejscu schyliłam się, by włączyć maszynę, która izolowała składniki odżywcze z wodorostów, pompa zaczęła kręcić się z dużą prędkością – wspomina badaczka. - Nagle zostałam wciągnięta głową w dół do pracującej pompy. Potem wszystko stało się czarne.
Gdy Pia odzyskała świadomość, klęczała na podłodze. Nie miała pojęcia co się właśnie stało.
- Sądziłam, iż mała kulka na końcu uchwytu zaworu wykręciła się i potoczyła pod maszynę. Bo dlaczego klęczałabym z głową tuż nad podłogą? – opowiada.
Jej kolejnym świadomym wspomnieniem była próba zrozumienia dlaczego jej włosy były splątane po dwóch stronach głowy.
- Opuściłam ręce przed siebie, były całe czerwone – mówi naukowiec. – Byłam zdezorientowana, wtedy moja pamięć znów się zatrzymała. W tej amnezji musiałam wyrwać z maszyny oderwany z czaszki płat skóry z włosami. Potem ze swoim skalpem w rękach pokonałam dystans do biura. Otworzyłam drzwi cała we krwi i poprosiłam Rachel o pomoc. Nic więcej nie pamiętam.
Za to koleżanka doktor Winberg, Rachel, doskonale pamięta ten dramatyczny moment. Ujrzała zakrwawioną Pię, która poprosiła o ratunek i jak automat szła do swojego gabinetu. Kobieta ruszyła za nią i zobaczyła gołą kość czaszki na czubku głowy. Natychmiast chwyciła za telefon i wezwała pogotowie ratunkowe.
Sama się uratowała
Pomoc medyczna przybyła bardzo szybko. Lekarze stwierdzili, iż badaczka straciła w wypadku 30 procent skóry głowy oraz ponad dwa litry krwi. To było śmiertelne zagrożenie życia. Gdyby doktor Winberg nie dotarła natychmiast do biura nie przeżyłaby tego zdarzenia.
Medycy byli pod wrażeniem jej zimnej krwi i racjonalnego zachowania, pomimo tak groźnego zranienia. Cały czas trzymała swój skalp, wiedząc, iż może zostać na nowo przymocowany do czaszki. Zespół ratowników godzinami walczył o ustabilizowanie jej stanu, zanim helikopter medyczny dowiózł ją do szpitala St. George w Sydney. Tam trafiła w ręce chirurga plastycznego Adriana Sjarifa. Specjalista kierował zespołem chirurgów, operowano ją około sześciu godzin. Niestety organizm odrzucił skórę ze skalpu, uszkodzenia były zbyt poważne. Kobieta została z 12-centymetrową, otwartą raną. Zakryto ją przeszczepem pobranym z uda pacjentki. Potem lekarze zastosowali podciśnienie, aby przyspieszyć zrośnięcie tkanek. Pia była podłączona do pompy próżniowej umieszczonej na skórze głowy. Rana nie goiła się zbyt dobrze. Badaczka bardzo chciała wrócić do zdrowia i wtedy zrozumiała, iż to doskonała okazja aby na własnej skórze wypróbować lecznicze adekwatności alg morskich, które od kilku lat badała. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.
- Tydzień później można było zdjąć opatrunki – opowiada - Od razu zaczęłam stosować nawilżający żel z moich wodorostów. Pokryłam całą powierzchnię przeszczepu i wszystko zagoiło się dobrze, mogę śmiało powiedzieć, iż miałam na całej głowie skórę jak u dziecka. Nie mam ani jednej blizny od wzoru powstałego w wyniku przeszczepu. Oczywiście efekt „pupy niemowlaka” na czaszce nie był idealny, ale i tak było niesamowicie. Używałam swojego żelu jeszcze przez rok, ponieważ przebudowa skóry po urazie trwa aż tyle czasu.
Aby wrócić do jak najlepszej formy, doktor przeszła jeszcze sześć operacji rekonstrukcyjnych. Lekarze stopniowo rozciągali pozostałą tkankę skóry głowy na czaszce z pomocą nadmuchiwanych ekspanderów tkankowych. To silikonowe balony umieszczane pod skórą w celu jej stopniowego rozciągnięcia, które co tydzień uzupełniano solą fizjologiczną. Proces był żmudny, wymagał od pacjentki niezwykłej cierpliwości oraz determinacji.
- Dziś na mojej czaszce pozostał tylko jeden 4-centymetrowy fragment skóry, przeszczepionej z tkanki uda – opowiada Pia. - Reszta to przedłużona skóra głowy z moimi własnymi włosami, lekko przerzedzonymi, ale z czuciem i lepszą grubością niż skóra uda, która była cienka i pozbawiona nerwów i jakby martwa.
Teraz dr Winberg przyznaje, iż mapa jej własnej głowy musiała zostać nakreślona na nowo, jej „mózg jeszcze raz uczy się odczuwania”. Utrata tej części ciała zmieniła nie tylko jej wygląd, kobieta doświadczyła również zawrotów głowy oraz niezwykłego uczucia odłączenia ciała od czubka czaszki.
- Przed wypadkiem myślałam o skórze głowy głównie jako o miejscu, gdzie rosną włosy – przyznaje badaczka. - Po oskalpowaniu dowiedziałam się, iż skóra głowy to coś więcej. To żywy, wrażliwy, naczyniowy narząd owinięty wokół czaszki, gruby, bogato unerwiony, pełen mieszków włosowych, naczyń krwionośnych, gruczołów i tkanki łącznej.
Skóra to największy narząd ludzkiego ciała. Stanowi barierę oddzielającą wnętrze organizmu od środowiska zewnętrznego. Jej część na głowie chroni czaszkę i mózg, reguluje ciepło, wyczuwa dotyk i temperaturę oraz utrzymuje włosy. Kolejna funkcja to ochrona przed słońcem, zimnem i czynnikami zewnętrznymi.
Dramat przekuła w sukces
Badaczka podkreśla, iż koszmar, jaki przeżyła poważnie wpłynął na jej obecną pracę. Zamiast doprowadzić do depresji i załamania nerwowego, pozwolił jej skupić się na stworzeniu nowej receptury żelu z alg morskich. Specyfik naśladuje zachowanie naturalnych cząsteczek biorących udział w naprawie tkanek ludzkich, w ich nawadnianiu i produkcji kolagenu.
Naukowcy z jej firmy PhycoHealth, skupiają się teraz na badaniu czy substancja pochodzenia morskiego może pomóc pacjentom z oparzeniami, trudno gojącymi się ranami i tkankami uszkodzonymi przez chemioterapię.
- Niechcący stałam się sama swoją pacjentką – stwierdza doktor. - Doświadczałam wyzwań stojących przed medycyną będąc na pierwszej linii frontu. Widziałam geniusz chirurgów i ratowników medycznych, ale także ograniczenia tego, co medycyna ma w tej chwili do dyspozycji, gdy dochodzi do utraty dużych obszarów złożonych tkanek. Takich jak moje obrażenia.
Jak zauważa badaczka, przeszczep skóry może uratować życie i osłonić kość, ale nie zastępuje pełnej tkanki skóry głowy, mieszków włosowych, grubości, czucia, gruczołów, elastyczności ani pierwotnej mapy sensorycznej ciała. To wyzwania, które sobie stawia eksperymentując z wodorostami.
- Badamy, jak te morskie organizmy mogą wspomagać regenerację skóry, ochronę kolagenu, kontrolę stanów zapalnych, równowagę mikrobiomu, a choćby testujemy drukowanie 3D pełnowymiarowych modeli skóry – wyjaśnia naukowczyni - To, co zaczęłam, wgłębiając się w ekologię, czyli uprawę alg morskich, by przekształcić je w cenne biologicznie substancje odżywcze przez moją tragedię, stało się głęboko osobistym doświadczeniem i wyzwaniem.
Pia zapewniła, iż dzięki swoim odkryciom i adekwatnościom wodorostów jest w 90 procentach zrekonstruowana. Teraz chce pomagać innym.
Skąd się bierze „zimna krew” w dramatycznej sytuacji
W artykule „Zrozumienie neurobiologii wstrząsu pourazowego i bólu” opublikowanego w Czasopiśmie Traumy i Rehabilitacji z dnia 28 czerwca 2023, Luca Rossi z Katedry Chirurgii Urazowej i Rehabilitacji, Uniwersytetu Federalnego w Rio de Janeiro, w Brazylii stwierdza: „W obliczu traumatycznego zdarzenia organizm inicjuje reakcję „walcz lub uciekaj”, pierwotny mechanizm przetrwania, który przygotowuje jednostkę do konfrontacji z zagrożeniem lub ucieczki. Ciało migdałowate, obszar mózgu odpowiedzialny za przetwarzanie emocji, gwałtownie rozpoznaje zagrożenie i wysyła sygnał do podwzgórza, aby aktywował autonomiczny układ nerwowy (ANS).”
Jak potwierdzają badania, układ współczulny natychmiast uwalnia olbrzymie ilości adrenaliny i noradrenaliny. To daje człowiekowi potężny zastrzyk energii do działania. Do akcji wchodzi mózg, produkuje podwyższone ilości endorfin i enkefalin. Te substancje działają przeciwbólowo. Mogą niemal całkowicie zablokować odczuwanie bólu.
Pojawia się tunelowe widzenie, czyli zwężenie pola uwagi. Mózg odcina wszystkie nieistotne bodźce, cel jest tylko jeden, przetrwanie oraz ucieczka od miejsca zagrożenia. Włącza się instynkt przeżycia, odruchowe czynności ratunkowe, np. zabranie odciętej części ciała, w celu późniejszego przyszycia. To dzieje się poza świadomością, ale nie trwa długo. Po spadku poziomu hormonów stresu, lub dotarcia do bezpiecznego miejsca, organizm nagle odczuwa wyczerpanie, silny ból oraz wstrząs pourazowy.
Źródła:
https://www.the-express.com/news/health/208463/woman-forced-carry-severed-scalp
https://www.abc.net.au/news/2019-08-04/scalping-drives-scientist-to-unlock-healing-powers-of-seaweed/11370792
https://www.uow.edu.au/the-stand/2024/finding-beauty-in-seaweed-and-sustainability-.php
https://www.thatslife.com.au/survival/i-was-scalped-at-work/
https://www.abc.net.au/listen/programs/conversations/20th-anniversary-collection-pia-winberg/105674466
https://www.facebook.com/sydneymorningherald/posts/marine-biologist-pia-winberg-has-long-known-the-bountiful-properties-of-seaweed-/1418529060315137/
https://www.facebook.com/PhycoHealth/videos/our-story-over-20-years-ago-dr-pia-winberg-was-motivated-to-design-sustainable-s/2210288145802533/
https://www.youtube.com/embed/_qvWP0i8sOQ
https://www.verywellmind.com/traumatic-shock-definition-symptoms-causes-and-treatment-5214469
https://www.scitechnol.com/peer-review/understanding-the-neurobiology-of-traumatic-shock-and-pain-oR38.php?article_id=23256











