Nauczyciele chcą odejść z zawodu. "Kogoś to dziwi?"

gazeta.pl 2 godzin temu
Polska oświata stoi przed bardzo poważnym kryzysem. Powód? W szkołach brakuje nauczycieli, a większość osób poniżej 30. roku szerokim łukiem omija ten zawód. To nie koniec, bo o zmianie pracy myślą także i ci pedagodzy, którzy w zawodzie są od lat. - Jestem pedagogiem od 12 lat i chyba nigdy nie było tak źle, jak teraz. Nie szanuje się nas, obraża. Podwyżki pensji to mrzonka, a za plecami słyszę, iż jak mi się nie podoba, to mam odejść. No i właśnie zaczynam o tym myśleć - mówi w rozmowie z portalem eDziecko.pl, pani Agata, nauczycielka ze szkoły średniej.Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w roku szkolnym 2024/25 w polskich szkołach pracowało 511 tysięcy nauczycieli, co oznacza spadek o 2,7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Zaledwie 5 proc. tej grupy stanowią osoby poniżej trzydziestego roku życia. Młodzi się nie garną do pracy przy tablicy, a starsi coraz częściej myślą o odejściu z zawodu. I to nie przez brak podwyżek. - Pieniądze może i są marne, ale jeszcze to bym przęłknęła. Tu problem stanowi biurokracja, brak społecznego szacunku i chore wymagania. Mam być w klasie terapeutą, psychiatrą i nauczycielem. Większość dzieci w mojej klasie to te ze specjalnymi potrzebami. Jak mam im wykładać lekcje, kiedy jedno krzyczy, drugie chowa się pod ławką, a trzecie jest tak zestresowane, iż nie jest w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Potem jeszcze rodzice, którzy w zasadnie nie respektują tego, iż jestem sama, jedna. Są pretensje i wymagania - dopowiada pani Agata.
REKLAMA






Zobacz wideo

Marcin Józefaciuk: Nauczyciele nie tylko chcą pieniędzy, oni chcą godnych warunków pracy



Nauczyciele mówią dość. "Problem jest poważny"W sieci można znaleźć wiele wpisów nauczycieli dotyczących ich pracy. Jednym z tych głosów jest z pewnością opublikowana rolka na TikToku, w której autorka zwraca uwagę na fakt, iż coraz więcej pedagogów decyduje się na odejście ze szkoły. Coraz więcej wolnych wakatów na stanowiska nauczycieli i ludzie dalej chcą odchodzić z oświaty! Problem jest poważny i będzie się nasilał. Tylko czy kogoś to specjalnie dziwi? Pod ostatnimi filmikami masa osób w komentarzach powiedziała o swoich trudnościach w tym zawodzie - wielu z nich pozostawiona jest w tym samemu sobie- czytamy w opisie nagrania. - I tak zupełnie uczciwie - kto z nas pracujący w oświacie nie miał czasami ochoty to rzucić? A może już rzucił i jest mu lepiej? - dodaje Agata Widlak, autorka filmu, znana w sieci jako "Aga od edukacji". "Odeszłam. Szkoda zdrowia"Po opublikowanym nagraniem pojawiła się masa komentarzy, zarówno od osób, które po latach spędzonych przy tablicy zdecydowały się na odejście, jak i tych, które coraz częściej o tym myślą. Tu wyłania się również bardzo przykry obraz polskiej oświaty: nauczycieli nie zniechęcają uczniowie, ale warunki pracy, brak stabilności, mało atrakcyjny system awansu oraz niskie wynagrodzenia na początku kariery.


"Ja zrezygnowałam. Ukończyłam bibliotekoznawstwo i kurs korekty. Uczę się na Animatora Rynku Książki. Praca o wiele spokojniejsza i mnóstwo czasu w czytanie" - pisze jedna z komentujących kobiet. "Ja też odchodzę. Na szczęście mam też drugi dyplom i mogę bez stresu szukać nowej pracy. Mam dość rodziców. To najgorsza część edukacji. Szkoda młodości, zdrowia psychicznego i samopoczucia" - wtóruje jej kolejna z internautek. Podobnych historii jest znacznie więcej. "Ja też zrezygnowałam. Awans zawodowy trwa wieki, a pensja dalej nie jest oszałamiająca. Gdyby chociaż dzieci i rodzice byli współpracujący, to człowiek czułby, iż naprawdę robi coś z pasją. W dzisiejszych czasach bycie nauczycielem to kara, mobbing, brak autorytetu jakiekolwiek..."; "Mama odeszła po 25 latach, wypalenie zawodowe, uczniowie z orzeczeniami bez nauczycieli wspomagających, niskie zarobki, brak szacunku, praca do późnych godzin wieczornych. To była bardzo dobra decyzja" - czytamy w komentarzach. Pod filmem nie brakuje także wpisów tych, którzy wciąż zastanawiają się nad swoją decyzją i boją o swoją przyszłość. Zdecydowali się na pracę w oświacie, a teraz chcieliby odejść ze szkoły, tylko nie bardzo mają na siebie pomysł. Myślę nad tym cały czas. Nie wiem, gdzie iść dalej. Lubię pracę z dziećmi, wydawało mi się, iż chce pracować w zawodzie, ale coraz bardziej mam dość tych ciągłych oczekiwań, papierologii, roszczeniowych rodziców, co zamiast wziąć się do pracy z dzieckiem przerzucają na mnie odpowiedzialność za swoje dziecko. Przecież ja mogę ogarnąć ich zaburzenia mowy, psychikę po rozwodzie rodziców albo inne problemy w ramach rozwoju. A to wszystko za niskie wynagrodzenie, choć mam zrobione mnóstwo podyplomówek i szkoleń. W końcu rzucę to w cholerę. I wiele moich koleżanek również nad tym myśli- zaznacza w komentarzu pod filmem jedna z nauczycielek.


A Ty? Co myślisz o zawodzie nauczyciela? Czy praca w oświacie jest Twoim zdaniem trudna, czy może to tylko przerost formy nad treścią? Daj znać i napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału