Nowa rodzina ważniejsza niż stara: „Mamo, poznaj Lerię, moją narzeczoną” – oświadcza Artur, przytulając nieśmiałą dziewczynę. „Dziś złożyliśmy podanie o ślub w urzędzie.” Zaskoczona pani Raisa zaprasza młodych do swojego mieszkania w Warszawie, choć czuje się dotknięta, iż jako ostatnia dowiedziała się o decyzji syna. Z czasem Leria, po ślubie i wiadomości o ciąży, zaczyna bezczelnie wyganiać teściową, a Artur staje po stronie żony. niedługo osamotniona Raisa trafia do szpitala, z którego już nie wraca. Po jej śmierci Artur wpada w rozpacz i winę. Wtedy pojawia się ciotka Marina – prawdziwa właścicielka mieszkania. „Macie trzy dni na wyprowadzkę, bo pieniądze Raisy poszły na wasz ślub, a lokal miał być dla dziecka” – oznajmia bez litości. Leria znika z życia Artura, a chłopak zostaje sam w obcym mieszkaniu, płacąc wysoką cenę za lekcję o priorytetach w rodzinie.

naszkraj.online 8 godzin temu
Nowa rodzina ważniejsza niż stara Mamo, poznaj Zuzię, moją narzeczoną oznajmił z progu Artur, z czułością obejmując nieco spiętą dziewczynę w talii. Dzisiaj złożyliśmy wniosek o ślub cywilny. Gratuluję odpowiedziała zaskoczona Teresa, wycierając dłonie ścierką. Właśnie kończyła przygotowywać obiad. Wchodźcie, co tak w drzwiach stoicie? Kobieta była nieprzyjemnie zaskoczona. Artur był jej dumą, całym jej […]
Idź do oryginalnego materiału