– Pokonam go – pół roku temu na naszych łamach mówiła Ola Kierzek z Orchowa. Niestety, nie udało się Jej pokonać choroby. Miała tylko 17 lat.
Ola mieszkała w Orchowie. Tam ukończyła szkołę podstawową. Później uczyła się w Technikum Logistycznym w Gnieźnie, w klasie wojskowej. – Wybór tego kierunku to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć po ukończeniu podstawówki. Bardzo mi się podoba i marzę o tym, by swoje zawodowe życie związać z wojskiem – pół roku temu Ola mówiła na naszych łamach. Jej edukację przerwała poważna choroba. Problemy zaczęły się, kiedy była w pierwszej klasie. – Pod koniec roku szkolnego, podczas zajęć z samoobrony koleżanka pociągnęła mnie za prawą rękę. Mocno rozbolała mnie szyja, z prawej strony – wspominała Ola. Wtedy przez myśl jej nie przeszło, iż to może być pierwszy sygnał bardzo poważnej choroby. Tym bardziej, iż ból ustąpił. Niedługo potem jednak powrócił. Olę bolała już nie tylko szyja, ale też ręka. Kolejne miesiące to była praktycznie nieustanna walka z bólem. Mimo to, nastolatka starała się normalnie funkcjonować i jeździć do szkoły. Niestety, nowotwór nie ustępował. Pod koniec zeszłego roku Ola przeszła operację, po której Jej stan znacznie się poprawił. W końcu, pierwszy raz od wielu miesięcy mogła funkcjonować bez bólu. – Wróciłam do domu, wszystko było dobrze – wspominała Ola. Niestety, nie trwało to długo. Kolejne miesiące to była nieustanna walka z chorobą. W lutym br., kiedy rozmawialiśmy z Olą była pełna wiary w to, iż pokona nowotwór, iż ukończy szkołę i będzie pracować w wojsku. Niestety… Dziś Ola zmarła. Jej bliskim składamy wyrazy współczucia.








