Pięćdziesiąt firm i przedsiębiorstw przyjechało na Targi Pracy Politechniki Białostockiej 2026. Studenci mogli wybierać spośród ofert praktyk, płatnych staży i pracy, w tym dostosowanych do planu zajęć. Spotkanie odbyło się w Centrum Nowoczesnego Kształcenia.
Od budownictwa po oprogramowanie
Wystawcy reprezentowali różne sektory gospodarki: budownictwo, energetykę i przemysł, branżę medyczną i spożywczą, a także nowoczesne technologie i oprogramowanie.
Targi stworzyły przestrzeń do bezpośrednich spotkań studentów i absolwentów z rekruterami oraz pracodawcami. Organizatorzy zadbali o infrastrukturę towarzyszącą, wspierającą młodych ludzi w przygotowaniu do rozmów.
Dlaczego oferty dopasowane do planu zajęć mają znaczenie
W materiale uczelni powtarza się szczegół, który łatwo przeoczyć: część ofert była dostosowana do planu studiów.
To odpowiedź na realny problem. Student kierunku technicznego ma zajęcia rozłożone na cały tydzień, często z laboratoriami w blokach kilkugodzinnych. Standardowa oferta pracy na pełny etat jest dla niego niedostępna, a praca dorywcza w gastronomii czy handlu nie buduje doświadczenia w zawodzie, do którego się przygotowuje.
Oferta uwzględniająca siatkę zajęć pozwala łączyć studia z pracą w branży. Dla pracodawcy jest to natomiast sposób na związanie się ze studentem na długo przed obroną dyplomu, co w zawodach inżynierskich bywa jedyną skuteczną metodą rekrutacji.
Dlaczego inżynierów rekrutuje się wcześnie
W zawodach technicznych rekrutacja przesunęła się na studia i ma to konkretną przyczynę. Absolwent kierunku inżynierskiego wchodzi na rynek z wiedzą teoretyczną, ale bez praktyki warsztatowej, której uczelnia nie jest w stanie zapewnić w pełnym zakresie.
Firma, która przyjmuje studenta na praktykę albo staż, inwestuje w jego przyuczenie przez kilkanaście miesięcy i po obronie dyplomu ma gotowego pracownika znającego jej procesy. Rekrutacja dopiero po studiach oznacza dla pracodawcy te same miesiące wdrożenia, tyle iż przy pełnym wynagrodzeniu i bez pewności, iż kandydat zostanie.
Targi jako wskaźnik kondycji lokalnego rynku
Liczba pięćdziesięciu wystawców mówi coś także o samym rynku. Udział w targach uczelnianych kosztuje firmę czas ludzi i pieniądze, więc przyjeżdżają te przedsiębiorstwa, które realnie szukają pracowników.
Rozpiętość branż jest przy tym istotniejsza niż sama liczba. Obecność firm od budownictwa po oprogramowanie oznacza, iż absolwenci Politechniki mają wybór kierunku kariery bez konieczności wyjazdu z regionu, co w Podlaskiem pozostaje tematem powracającym w każdej dyskusji o demografii.
O innych wydarzeniach uczelni pisaliśmy niedawno przy okazji Dnia Włoskiego w ramach Erasmus Days oraz ślubowania w Akademickim Liceum Politechniki.
Organizatorzy nie podali, ilu studentów odwiedziło targi. Przy wydarzeniach tego typu liczba odwiedzających bywa zresztą mniej istotna niż liczba rozmów zakończonych konkretnym umówieniem, a tej żadna uczelnia nie publikuje, bo poznaje ją dopiero po kilku miesiącach.
Galeria
Źródło: Biuro Prasowe Politechniki Białostockiej













