Piękny chaos matczynego serca

teamrodzina.pl 2 godzin temu

To the beautiful chaos of a mother’s heart. Ta przejmująca dedykacja Jessie Buckley, wypowiedziana ze sceny podczas odbierania Oscara, uderzyła w najczulsze struny współczesnego macierzyństwa. Pokazała, jak ogromny wachlarz emocji i sprzeczności mieści się w sercu kobiety, która każdego dnia nawiguje między miłością do dziecka a dosłownie całym otaczającym ją światem. Słowa te doskonale oddają rzeczywistość, w której zanurzone są dzisiejsze matki – szczególnie te, które wychowywanie dzieci łączą z pasją i ambicjami zawodowymi.

Siła lokalnych wiosek: Jak wspólnota zmienia oblicze macierzyństwa

Dzisiejsze macierzyństwo to proces nieustannego balansowania na linie rozpiętej między instynktem a przytłaczającą presją zewnętrzną. Paradoksalnie, choć mamy dostęp do wiedzy i wsparcia instytucjonalnego, o których poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć, ta obfitość nie zawsze przekłada się na nasz dobrostan. Nadmiar porad, sprzeczne rekomendacje ekspertów oraz wyidealizowany obraz życia w mediach społecznościowych często zagłuszają nasz wewnętrzny głos, pozostawiając nas w poczuciu zagubienia.

Dane z raportu State of Motherhood in Europe 2024 są bezlitosne: aż 61% matek w Polsce czuje się permanentnie przeciążonych. Niemal połowa z nas kontynuuje pracę i wypełnia domowe obowiązki mimo choroby, ignorując sygnały alarmowe płynące z organizmu. Właśnie w odpowiedzi na tę sytuację powstała kampania społeczna „MAMY czas na zdrowie”. Jej fundamentem jest przekonanie, iż zdrowie matki to nie luksus, ale filar stabilności całej rodziny, a prawo do regeneracji nie powinno podlegać żadnym negocjacjom.

Kiedy idea staje się działaniem: Trzy drogi lokalnego wsparcia

W ramach III edycji programu grantowego kampanii, organizowanego przez firmę Haleon) oraz Fundację Share the Care, wyłoniono trzy inicjatywy, które przełożyły te postulaty na realne działania w lokalnych społecznościach:

  1. Warszawa i „Sieć Dobrych Dłoni”: Fundacja RE na stołecznych Bielanach i Żoliborzu tworzy „Wioski Kobiet”. Dzięki metodzie NVC (komunikacja bez przemocy) uczestniczki uczą się identyfikować swoje potrzeby i budować mapy relacji, które stają się realnym oparciem w kryzysowych momentach.
  2. Września i edukacja blisko domu: Stowarzyszenie ADIA w projekcie „Siła wsparcia” dociera do mniejszych miejscowości. Łączy tam rzetelną wiedzę o odporności z praktyczną nauką komunikowania własnych granic w domu i w pracy.
  3. Szczecin i prawo do regeneracji: Stowarzyszenie Bezpieczne Miejsce zaoferowało kobietom „Dni regeneracyjne” – unikalną przestrzeń na wyciszenie układu nerwowego poprzez jogę i wsparcie psychologiczne, dając im rzadką okazję do zatrzymania się w codziennym pędzie.

Moment zatrzymania: Moja osobista podróż

W każdym z tych wydarzeń uczestniczyłam jako przedstawicielka Fundacji Share the Care. Moja rola polegała na wspieraniu grantobiorców i opowiadaniu o naszej kampanii. Zwykle, po części oficjalnej, wycofywałam się, nie chcąc zakłócać intymnego procesu budowania zaufania w grupach. Jednak w Warszawie poczułam, iż muszę zrobić coś innego. Przyszłam na kolejne spotkanie „Wioski Kobiet” nie jako ekspertka, ale jako ja: kobieta, pracująca matka, członkini wspólnoty globalnej i lokalnej (!) wnioski mam.

To spotkanie stało się dla mnie momentem rzadkiego zatrzymania – chwilą, w której ciężar codzienności poczułam nie jako kolejny punkt w grafiku, ale jako doświadczenie zapisane w ciele. Jako mama trójki dzieci, w tym dziecka z niepełnosprawnością, żyłam w przekonaniu, iż „mam już wszystko przepracowane”. Usiadłam jednak z innymi kobietami i podjęłam pracę nad własnymi potrzebami. Wybrałam tę, która wydawała mi się absolutnie nieosiągalna: potrzebę przewidywalności.

W życiu z dzieckiem z niepełnosprawnością, gdzie sytuacja potrafi zmienić się drastycznie w ciągu kilku minut, przewidywalność wydaje się mitem. Jednak obecność innych kobiet i wspólna praca warsztatowa otworzyły we mnie nowe perspektywy. Zrozumiałam, iż moja sytuacja nie musi mnie definiować wyłącznie poprzez lęk o przyszłość. Zaczęłam dostrzegać ścieżki wcześniej niewidoczne – drogę do wewnętrznego spokoju płynącą z przewidywalności moich uczuć, pewności mojej miłości do dziecka i jego miłości do mnie. Dotarło do mnie, iż wspólna praca nad naszymi „przypadkami” pozwala odnaleźć rozwiązania, które w samotności pozostają niedostępne.

Dlaczego wspólnota jest kluczem?

Macierzyństwo bywa pełne sprzeczności, w których łatwo stracić orientację. Poczucie wsparcia społecznego to jeden z najsilniejszych czynników chroniących nas przed wypaleniem i przeciążeniem. Kampania „MAMY czas na zdrowie” oraz działania lokalnych organizacji udowadniają, iż prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie jedna kobieta mówi do drugiej: „Rozumiem cię. Jestem z tobą. Jak mogę ci pomóc?”. To w tych małych, lokalnych „wioskach” wykuwa się nowa jakość życia, w której dbanie o siebie jest wyrazem najwyższej odpowiedzialności za siebie i swoich bliskich.

Więcej na temat kampanii „MAMY czas na zdrowie” znajdziesz TU.

Idź do oryginalnego materiału