REKLAMA
Zobacz wideo
W szkołach chcą zabierać telefony nie tylko uczniom, ale i nauczycielom
Na filmiku widać sytuację, w której kandydatka na nauczycielkę pojawia się na rozmowie kwalifikacyjnej z imponującym CV. Ma ukończone studia z wyróżnieniem, kurs komunikacji bez przemocy, szkolenie z arteterapii i posiada doświadczenie w pracy z dziećmi.W idealnej wersji rozmowy rekrutująca osoba pyta o doświadczenie, mocne strony i metody nauczania. Kandydatka odpowiada rzeczowo i ze spokojem w głosie. Prezentuje swoje kwalifikacje i pasję do pracy. Na koniec osoba rekrutująca dodaje: Ale wie pani, iż mamy trzydzieści chętnych na jedno miejsce. Zadzwonimy.W rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. "Sprawa wygląda tak: możemy pani zapłacić trochę więcej niż minimalna krajowa, poziom hałasu w klasie może uszkodzić pani słuch już w ciągu roku, a wszyscy będą się pani czepiać, niezależnie od tego, jak się pani postara" - mówi osoba, która szuka kandydata do pracy.Na to nauczyciela odpowiada ze spokojem:
Biorę. Pewnie się wypalę zawodowo w ciągu dwóch lat, ale naprawdę lubię uczyć i czuję w tym swoją misję.Filmik w zabawny sposób pokazuje paradoks: idealne CV, świetne kwalifikacje i pasja wchodzą w konflikt z realiami szkoły, w której budżet i warunki pracy bywają ograniczone."Kurs pedagogiczny przez internet?"Pod wpisem pojawiły się komentarze, które w równie zabawny sposób oddają realia pracy w szkole. Jedna z kobiet napisała: Oo, jest pani córką naszej woźnej - pani Czesi? Studia, 7 lat? Aaa, warunki, pani miała? Kurs pedagogiczny przez internet? Nie szkodzi, lubimy Czesię - witamy w pracy!Z kolei inny internauta stwierdził: Było, jest i będzie po znajomości.Presja, hałas i wypalenie zawodoweFilmik oraz komentarze internautów pokazują, iż realia pracy nauczyciela bywają trudne. Wysoki poziom hałasu, presja rodziców i niskie wynagrodzenie sprawiają, iż wielu nauczycieli już po kilku latach myśli o zmianie zawodu. "Pewnie się wypalę zawodowo w ciągu dwóch lat" - mówi główna bohaterka filmiku. I choć mówi to pół żartem, pół serio, jej komentarz odzwierciedla niejedną historię z polskich szkół.
Jakiś czas temu cytowaliśmy słowa jednej z naszych czytelniczek. "Mam 38 lat i 14-letnie doświadczenie w pracy z rodzinami, dziećmi i młodzieżą, a mimo tego jestem przez cały czas traktowana jak młoda i nic niewiedząca. Spotykam się z ostracyzmem z powodu swoich metod pracy. Obgadywanie, opowiadanie kłamstw to norma" - wyznała jedna z kobiet, która dodała: Chcę się ewakuować ze szkoły. Moje zdrowie psychiczne jest w strzępkach. A Ty co sądzisz o pracy nauczyciela? Chcesz podzielić się z nami swoją historią? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.












