Roman Rogowiecki w książce “Rock&Roro” prowadzi czytelnika przez swoją drogę zawodową, na której spotkał największe i najbardziej znaczące postacie, kształtujące od połowy XX w. oblicze światowej popkultury.
- Pomyślałem sobie, iż jestem na tyle stary, iż zrobiłem w życiu bardzo dużo, ale jeszcze na tyle młody iż to pamiętam, więc trzeba to spisać - powiedział.
"Zamiast pilnie studiować, postanowiłem być didżejem"
Rogowiecki opowiedział o początkach pracy w dziennikarstwie, w tym o wymagającym egzaminie przed elitarną komisją (zasiadał w niej m.in. Jerzy Gruza), który umożliwił mu pracę w roli prezentera muzycznego.
- Uważam to za jedną z najbardziej wesołych przygód. Ja na studiach, zamiast pilnie studiować, postanowiłem być didżejem, bo wtedy trzeba było mieć papier - mówił Rogowiecki, który grał wówczas na statku “Stefan Batory”.
Jedyny polski wywiad z legendą muzyki
Podzielił się również wspomnieniami z rozmów z legendarnymi gwiazdami, w gronie których był m.in. David Bowie. Rogowiecki przeprowadził z nim jedyny polski wywiad, w którym artysta wspominał swoją krótką wizytę na stacji Warszawa Gdańska oraz kulisy powstania utworu "Warszawa".
- Pamiętasz, iż wtedy koło Warszawy Gdańskiej to adekwatnie nic nie było, a mu się wydawało, iż to jak Los Angeles prawie, iż to takie niesamowite i powiedział: zgadnij, co sobie kupiłem. Mówię: nie mam pojęcia. Kupiłem sobie piękną popielniczkę z Warszawą z lat 1800 i ta popielniczka do tej pory stoi w moim domu. Czasami sobie na nią patrzę i przypomina mi się Warszawa. Przez to, iż byłem w Warszawie, napisałem piosenkę “Warszawa” - mówił.
“Rock&Roro” zawiera też liczne anegdoty. - Jak państwo będziecie czytali, to też będziecie się czasami uśmiechali - powiedział Rogowiecki, zachęcając do przeczytania książki.
W czwartki o godz. 22.00 Roman Rogowiecki prowadzi w Polskim Radiu RDC audycję "Roman Rogowiecki po swojemu".
Posłuchaj całej rozmowy na stronie internetowej Polskiego Radia RDC







