Sąsiedzi zza miedzy, czyli czeski weekend okiem opolskiej młodzieży

opowiecie.info 4 godzin temu

Jaskinie, zamki, rowerowe szlaki i… kucharz na scenie. W Opolu odbył się finał III Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy o Republice Czeskiej, w którym uczniowie udowodnili, iż o naszych południowych sąsiadach wiedzą znacznie więcej niż tylko to, iż robią knedliki.

Mury Urzędu Marszałkowskiego wypełniły się czeską mową i kreatywną energią. Trzynastka to w tym przypadku szczęśliwa liczba – właśnie tyle drużyn ze szkół ponadpodstawowych wywalczyło awans do ścisłego finału, rozwiązując wcześniej bezbłędnie testy online. Cel? Przekonać rówieśników, iż weekend w Kraju Morawsko-Śląskim, Ołomunieckim lub Środkowoczeskim to najlepszy pomysł na krótki wypad.

Kreatywność bez granic

Zadanie nie było proste: 10 minut na zaprezentowanie autorskiego planu wycieczki. Młodzież postawiła na różnorodność. Zamiast nudnych odczytów, na scenie pojawili się przebierańcy, a multimedialne pokazy przeplatały się z inscenizacjami.

– To już trzecia edycja, w której zarząd województwa zachęca młodych do odkrywania Czech. Do finału trafiły ekipy, które nie tylko błyskawicznie poradziły sobie z teorią, ale potrafiły zamienić suchą wiedzę w pasjonującą opowieść o tym, jak ciekawie spędzić czas u naszych partnerów – podkreśla Mateusz Figiel z Urzędu Marszałkowskiego.

Od jaskiń po rowerowe wyprawy

Każda grupa miała swój patent na sukces. Zespół „Smażaki” z opolskiego „jedynaka” postawił na dreszczyk emocji i naturę.

– Postawiłyśmy na Kraj Ołomuniecki, bo tamtejsze jaskinie robią niesamowite wrażenie. Dołożyliśmy do tego tor saneczkowy, bo szukaliśmy czegoś, co naprawdę kręci ludzi w naszym wieku – wyjaśnia Emilia.

Z kolei ekipa z Kędzierzyna-Koźla postanowiła postawić na ruch i zdrowy styl życia.

– Nasza propozycja to aktywny weekend na dwóch kółkach. Wybraliśmy trasę łączącą zwiedzanie zamków z lokalnymi perełkami, o których nie zawsze piszą w przewodnikach – mówi Marcin, lider zespołu „Dobry Den”.

Zwycięskie przebrania i bilet do Czech

Bezkonkurencyjne okazały się jednak „GOATS” z Prudnika. Dziewczyny dosłownie „weszły w rolę”, wykorzystując kostiumy kucharza, żołnierza czy naukowca, by opowiedzieć o różnych obliczach czeskiej kultury.

– Chciałyśmy, żeby to był show. Każda z nas stała się ekspertką w innej dziedzinie – od historii po kuchnię. Dzięki temu nasza opowieść o Kraju Ołomunieckim była żywa i różnorodna – relacjonuje Julia, reprezentantka zwyciężczyń.

Wicemarszałek Zbigniew Kubalańca nie krył dumy z poziomu tegorocznych zmagań.

– Pasja i pomysłowość tych młodych ludzi są imponujące. Takie inicjatywy to coś więcej niż konkurs – to budowanie mostów między naszymi regionami i nauka nowoczesnego promowania turystyki – podsumował.

Nagrodą główną dla najlepszych jest wyjazd studyjny do Czech. Patrząc na poziom przygotowania uczestników, można być pewnym jednego: polsko-czeska kooperacja ma przed sobą świetlaną (i bardzo aktywną) przyszłość.


Na zwycięzców czekały atrakcyjne nagrody – za pierwsze miejsce jednodniowy wyjazd do Republiki Czeskiej, reszta uczestników otrzymała nagrody rzeczowe. Pierwsze miejsce przypadło drużynie GOATS z Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. Adama Mickiewicza w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Prudniku pod opieką Ireneusza Grzegockiego.

Drugie miejsce zajęła drużyna TRZY E z I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Brzegu, a trzecie drużyna Skłodowska z Zespołu Szkół Nr 1 w Kluczborku. Przedstawiciele Czech wręczyli dodatkową nagrodę – dzień atrakcji w Kraju Ołomunieckim dla zespołu z Publicznego Liceum Ogólnokształcącego nr I im. Mikołaja Kopernika w Opolu. Wyróżnienie przyznał Wicehetman Kraju Ołomunieckiego Svatopulk Binder.

Fot. UMWO

Idź do oryginalnego materiału