To nie był nieszczęśliwy wypadek. Kto naprawdę jest winny tragedii 19-letniego studenta
Zdjęcie: Foto: Tomasz Warszewski - stock.adobe.com
Po czterech dniach dochodzenia prokuratura uznała, iż to Piotr Perczyński, zataczając się, wpadł pod pociąg. Zapis monitoringu z peronu pokazuje jednak zupełnie inną sekwencję zdarzeń, które doprowadziły do dramatu. Piotr stracił obie nogi.












