W ciąży kobieta poprosiła mężczyznę o jałmużnę, ale ten ją zignorował. To, co zrobił chwilę później, zmieniło jej życie na zawsze.

polregion.pl 1 dzień temu

Pewnego poranka mój tata jechał samochodem do pracy i zatrzymał się na stacji benzynowej, żeby zatankować. Tam stała nastoletnia, brzemienna dziewczyna, która prosiła o pomoc. Poprosiła go o wsparcie, a on, westchnąwszy, odparł, iż niestety nie ma drobów, i wsiadł do auta, żeby odjechać.

Ale chwilę później wysiadł i zapytał ją, jak w ogóle znalazła się w takiej sytuacji. Dziewczyna wyjaśniła, iż pokłóciła się z rodzicami, bo ci nie akceptowali jej życiowych wyborów. Okazało się, iż zaszła w ciążę bez ślubu, więc wyrzucili ją z domu. Tata zapytał, czy ma jakąś pracę lub wsparcie finansowe. Odpowiedziała, iż nie. Wtedy, po krótkiej rozmowie, mój stary podjął decyzję dał jej swoją wizytówkę i kazał zadzwonić następnego dnia.

Dziewczyna zadzwoniła, a tata zaprosił ją na spotkanie do biura. Potem odbyła się rozmowa rekrutacyjna, a tydzień później zaczęła pracę na początku tylko odbierała telefony i załatwiała drobne sprawy. Ale w końcu została zastępcą dyrektora! Teraz ma własną małą rodzinę i radzi sobie świetnie. Kto by pomyślał, iż od żebrania na stacji można dojść tak daleko?

Idź do oryginalnego materiału