Mieszkańcy po raz kolejny dopytują o zwiększenie dostępu do darmowej wody w przestrzeni miejskiej. Tym razem pod lupą znalazły się krakowskie pitniki. Przez Internet przetacza się, dyskusja, ile powinno ich być w mieście, gdzie oraz skąd pochodzi znajdująca się w nich woda.
„Szok kulturowy” po powrocie do Krakowa
Debata na temat ilości miejskich pitników toczy się w Krakowie od kilku lat. Tych sukcesywnie przybywa, jednak w opinii wielu mieszkańców Gród Kraka nie powinien ustępować takim miastom jak Turyn czy Florencja, gdzie możliwości napicia się wody pitnej jest zdecydowanie więcej. W ostatnim czasie dyskusja powróciła na nowo na jednym z lokalnych forów dyskusyjnych.
„Czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego w Krakowie w mieście, które tak głośno krzyczy o byciu eko, zieleni i walce z plastikiem znalezienie pitnika z wodą graniczy z cudem?! W całym mieście jest ich dosłownie garstka, z czego połowa albo nie działa, albo wygląda tak, iż strach z tego pić. Dla porównania: wracasz człowieku z urlopu we Włoszech i przeżywasz szok kulturowy. W Rzymie na każdym kroku stoją. W Mediolanie czy jakimś mniejszym miasteczku są co paręset metrów. Woda chłodna, dostępna dla wszystkich, za darmo. Wracasz do Krakowa i jedyna opcja na spacerze to kupienie kolejnej plastikowej butelki w sklepie za 6 zł. Przecież mamy w Krakowie świetną wodę z kranu, miasto na każdym kroku się chwali, jaka jest czysta i smaczna (i super, bo jest!), więc dlaczego miasto nie potrafi postawić kilkudziesięciu solidnych, ładnych zdrojów w parkach, przy błoniach i na Starym Mieście? Dla turystów, dla mieszkańców, dla psiaków, dla środowiska, to powinny być absolutne podstawy w dzisiejszych czasach. Rynek i Planty aż się o to proszą! Czy tylko ja mam wrażenie, iż pod tym względem jesteśmy 100 lat za resztą Europy?” – pisze w mediach społecznościowych jedna z Internautek. Post podzielił mieszkańców. Jedni wskazywali, iż zarówno w rejonie Plant, jak i Rynku Głównego pitniki są, inni wskazywali na konieczność zwiększenia liczby miejsc, w których można by się było napić wody za darmo.
Urzędowe statystyki kontra oczekiwania
Jak jednak to wygląda, gdy spojrzymy na liczby? W rozmowie z KRK News Urząd Miasta Krakowa przekazał, iż na terenie miasta znajdują się 63 pitniki zewnętrzne i poidełka miejskie. Za ich zarządzanie jest odpowiedzialny Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie, Wodociągi Miasta Krakowa, Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie oraz Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie. Dodatkowo, oprócz pitników zewnętrznych na terenie miasta znajdują się pitniki wewnętrzne zlokalizowane w instytucjach, szpitalach i urzędach oraz szkołach, restauracjach i kawiarniach, które w ramach akcji pn. „W Krakowie pijemy kranowiankę”, bezpłatnie serwują „kranowiankę” swoim gościom.
Mieszkańcy mówią jednak wprost: chcemy więcej pitników w Krakowie. – Od 2016 roku WMK realizują program „W Krakowie dobra woda prosto z kranu w Twojej szkole / urzędzie / szpitalu”, którego celem jest wyposażanie budynków użyteczności publicznej w pitniki zapewniające darmowy, łatwy, higieniczny i bezpieczny dostęp do wody pitnej z miejskiej sieci wodociągowej. Program jest elementem wielokierunkowych działań promujących picie kranowianki oraz ograniczanie zużycia jednorazowych opakowań z tworzyw sztucznych. W ramach programu WMK zamontowały dotąd łącznie 219 pitników, w tym: 179 – szkoły (szkoły podstawowe, ponadpodstawowe oraz uczelnie wyższe), 33 – instytucje i urzędy, 7 – szpitale. Urządzenia zostały przekazane w formie darowizny, są własnością jednostek i są przez nie eksploatowane. Z pitników korzystają użytkownicy poszczególnych obiektów, m.in. uczniowie, pracownicy, pacjenci oraz osoby załatwiające sprawy w urzędach. Dostępność urządzeń zależy od charakteru danego obiektu oraz zasad jego funkcjonowania – mówi w rozmowie z KRK News Piotr Subik z Wydziału Komunikacji Społecznej UMK.
Szukaj poidełka na mapie
Co jednak z tymi, którzy podczas spaceru po Krakowie zaczną odczuwać pragnienie? Okazuje się, iż z pomocą może przyjść…Google Maps. – Informacje o lokalizacji pitników udostępnione są w Systemie Informacji Przestrzennej Miasta Krakowa. Ponadto dla wygody mieszkańców i turystów na mapach Google zostały oznaczone Pitniki miejskie (pitniki zewnętrzne, pitniki w szpitalach i urzędach) oraz miejsca z dostępną kranowianką, co ułatwia zainteresowanym ich szybkie zlokalizowanie. Wpisując w wyszukiwarce map Google hasło „pitnik”, „pitnik miejski”, „kranowianka w restauracji” lub „wodopój”, można znaleźć najbliżej położony punkt – informuje Piotr Subik.
Czy to oznacza, iż mieszkańcy nie odczekają się nowych pitników? Tego miasto nie mówi i zachęca do angażowania się w wybór kolejnych lokalizacji. – Mieszkańcy mogą zgłaszać propozycje lokalizacji pitników, podobnie jak usterki, awarie oraz wszelkie nieprawidłowości związane z ich funkcjonowaniem, poprzez Krakowskie Centrum Kontaktu. ZZM planuje, bądź realizuje budowę pitników, w następujących lokalizacjach: Park rzeczny Drwinka – w trakcie budowy, Park Młynówka Królewska – w trakcie budowy, Park przy Siewnej (w planach), Park Padniewskiego (w planach), Park Bronowicki (w planach), Skatepark przy ul. Kąpielowej – w trakcie budowy – przekazuje Piotr Subik.
W trakcie dyskusji na temat montażu nowych pitników pojawił się temat kosztu takiej inwestycji oraz tego, skąd pochodzi woda znajdująca się w nich. Wśród teorii spiskowych pojawiały się takie mówiące, iż w wyniku zadłużenia miasta, woda „po taniości” pochodzi z… Wisły. Miasto zdementowało te informacje. Koszt budowy pitnika zewnętrznego szacunkowo to w tej chwili ok. 200 tys. zł. Koszty utrzymania (czyszczenie itp.) pitników trudno oszacować, bowiem są częścią obejmującego szerszy zakres utrzymania bieżącego m.in. parków. Koszty utrzymania pitników wewnętrznych znają zarządcy obiektów, w których się one znajdują. Woda w pitnikach pochodzi z miejskiej sieci wodociągowej, a jej jakość oraz czystość podlega restrykcyjnym procedurom sanitarnym i jest na bieżąco badana oraz monitorowana w Laboratorium WMK. W celu dopuszczenia do eksploatacji w danym sezonie pitników, przeprowadzane są badania jakości wody. Dodatkowo w okresie ich funkcjonowania jakość wody w pitnikach jest kontrolowana m.in. w przypadku stwierdzenia zanieczyszczenia wody lub otrzymania zgłoszenia dotyczącego jej jakości – słyszymy.
Najbliższe miesiące i nowe realizacje Zarządu Zieleni Miejskiej pokażą, czy głos krakowian przeważy i mieście pojawi się więcej miejsc, w których mieszkańcy będą mogli ugasić swoje pragnienie.

![Uwaga! Wyłączą prąd, choćby na 11 godzin [Harmonogram]](https://miastons.pl/wp-content/uploads/tauron-3.jpg)





![Pow. włodawski. Docenili najlepszych uczniów [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-pow-wlodawski-docenili-najlepszych-uczniow-zdjecia-1789896563.jpg)