Jakub Woźnica deklaruje, iż inspiracją dla jego prac są między innymi sceny z rozpętanej przez Rosję wojny w Ukrainie – a dokładniej: ich medialne reprezentacje. Istotnym punktem odniesienia są tu również obrazy fałszywe: generowane przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji, imitujące prawdziwe wydarzenia i funkcjonujące na tych samych prawach, co obrazy dokumentalne. W pracach Woźnicy pojawiają się dosłownie, przeniesione z przestrzeni medialnej i Internetu na powierzchnie obrazów i obiektów. Rozróżnienie między świadectwem a symulacją ulega zatarciu. Obraz przestaje być gwarantem prawdy. Musi też w czasach nadprodukcji informacji walczyć o widoczność.
Jakub Woźnica na tym mrocznym tle umieszcza wróżki, węże, żółte słonie, hydry, pterodaktyle, które znalazł w dziecięcych rysunkach. To jeszcze dobitniej podkreśla absurd rozpadającej się rzeczywistości. „Spotkanie dwóch wizualnych porządków: realistycznego i nierealistycznego jest jednocześnie spotkaniem dwóch porządków doświadczenia, na styku którego ujawnia się zasadniczy konflikt – między niewinnością a przemocą, wyobraźnią a realnością, pamięcią a teraźniejszością.” – pisze w tekście towarzyszącym wystawie Radek Szlęzak.
6.03–12.04.2026
Jakub Woźnica, Otwarte oczy schną
Miejski Ośrodek Sztuki, Gorzów Wielkopolski, ul. Pomorska 73
www.mosart.pl

Jakub Woźnica, Bez tytułu, 2026, fot. Monika Szalczyńska

Jakub Woźnica, Taniec, 2024, fot. Monika Szalczyńska

Jakub Woźnica, Bez tytułu, 2026, fot. Monika Szalczyńska


