1 kwietnia 2026 r. maturzyści z Hetmana udowodnili, iż potrafią nie tylko zmierzyć się z arkuszami egzaminacyjnymi (jak choćby na egzaminach semestralnych), ale także z wymagającą trasą i kapryśną pogodą. Liczna grupa uczniów wraz z wychowawcami oraz katechetą wyruszyła na wyjątkową pielgrzymkę na Święty Krzyż – miejsce o ogromnym znaczeniu duchowym i historycznym.
Uczestnicy podzielili się na dwie grupy, wybierając różne szlaki prowadzące na szczyt. Jedni rozpoczęli wędrówkę z Nowej Słupi, podążając słynnym szlakiem królewskim i wyprzedzając w drodze św. Emeryka. Inni natomiast ruszyli z Huty Szklanej, wybierając tradycyjną „asfaltówkę”. Choć trasy różniły się długością i charakterem, cel był wspólny – dotrzeć na miejsce, gdzie szczególnie można oddać się modlitwie i refleksji.
Aura tego dnia postanowiła jednak wystawić pielgrzymów na próbę. Deszcz przeplatał się z wiatrem, błoto chlupało pod stopami, nogi ślizgały się na trasie, a brak słońca nie zapowiadał poprawy pogody. Mimo to nikt nie tracił ducha – przeciwnie, wspólna wędrówka jeszcze bardziej zintegrowała grupę, a cel został osiągnięty.
Kulminacyjnym momentem pielgrzymki była uroczysta Msza święta sprawowana w klasztorze na Świętym Krzyżu, w sanktuarium ojców oblatów. Ks. Maciej Charabin w swej homilii zwracał uwagę na różne życiowe wybory, przed jakimi już stoją młodzi ludzie, na to swoiste dorastanie, które jest istotnym procesem przygotowującym do dalszego życia. Tylko w równowadze między tym, co ziemskie, a tym, co duchowe, przede wszystkim zaś w zaufaniu do Boga, można znaleźć dobre dla siebie wskazówki. W atmosferze skupienia i wdzięczności maturzyści powierzyli swoje egzaminy, wybory i całą przyszłość. Szczególnym przeżyciem dla wszystkich było błogosławieństwo relikwiami Krzyża Świętego, które dla wielu stało się ważnym duchowym umocnieniem. Można też było poświęcić wszelkie pomoce naukowe i nienaukowe, by przydały się podczas egzaminacyjnej sesji.
Pobyt na miejscu był także okazją do poznania historii tego niezwykłego miejsca – jednego z najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych w Polsce. Uczniowie mieli też możliwość zwiedzenia wystaw misyjnych, które przybliżyły działalność oblatów na całym świecie, a także chwilę odpocząć i posilić się po trudach wędrówki.
Ta pielgrzymka z pewnością na długo pozostanie w pamięci maturzystów – jako dobrze spędzony czas, dający nadzieję, a wręcz pewność tuż przed jednym z najważniejszych etapów w ich życiu, a poza tym jako ostatni, wspólny wyjazd.































