„Zresztą powiem ci, iż i śmierć już nie jest tym, czym była. Był człowiek i go nie ma. I na jego miejsce już sto innych się wpycha. choćby pamięć po nim zajmą. A dawniej, bracie, umarłeś, we wsi wyrwa zostawała, jakby w bruku. Ale dawniej, żeby tak powiedzieć, śmierć była przywiązana do ludzi. Wszyscy żyli całe życie w jednym miejscu, to śmierć jednego była jakby śmiercią wszystkich. A dzisiaj wszyscy w ruchu, to i śmierć w ruchu…” (Kamień na kamieniu)
Z przykrością przyszło nam się zmierzyć z informacją o śmierci Wiesława Myśliwskiego, syna sandomierskiej ziemi, wybitnego prozaika, dramaturga i autora scenariuszy, który odszedł 30 marca br. Kilka dni wcześniej słano do Mistrza urodzinowe serdeczności, życząc mu przeżycia ponad stu lat, a tymczasem los zadecydował inaczej. Dobrze wiemy, iż Wiesław Myśliwski w swojej twórczości często poruszał tematy egzystencjalne, skupiając się na przemijaniu, pamięci, sensie życia oraz nieuchronności śmierci, traktując ją jako naturalną część ludzkiego losu. Mogliśmy jego myśli poznawać w różny sposób, uczestnicząc w spotkaniach literackich, podziwiając interpretacje czy recytacje wielu osób. W pamięci społeczności Hetmana z pewnością pozostanie wystawa „Podwale z ptakami” autorstwa Przemka Zamojskiego, wernisaż której odbył się w sandomierskim „Widnokręgu” 25 marca 2022 roku, w 90 rocznicę urodzin pisarza. Odsyłamy do artykułu poświęconego tej właśnie wystawie.
I słowami Mistrza żałujemy – „Ile niewypowiedzianych słów przepadło na zawsze. A może ważniejsze były od tych wszystkich wypowiedzianych.” (Traktat o łuskaniu fasoli)








