Wiosna się cicho „skrada”, choć zima „ostatniego słowa nie powiedziała”. Może być jeszcze chłodno, „biało” i mroźno – zapowiadają synoptycy… A takie pogody to raj dla narciarzy…
Ot, chociażby taki „Nartraj” – stok narciarski w Chrzanowie, który pierwszy sezon narciarski rozpoczął w grudniu 2006 roku. Dwadzieścia lat w tym roku będzie. A z tego stoku, korzystają „lokalsi”, krajanie – bliżsi i dalsi, i obcokrajowcy.
I zagraniczni studenci Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, np. Hiszpanie. A w tym roku, w lutym, był taki okres, kiedy studenci z Chin byli w Chrzanowie dzień w dzień. Tak im się tu spodobało. Był Tay i Ken… I była Winnie Chen i Esther. Grupowo przyjeżdżali, z białego szaleństwa korzystali. A byli i inni studenci – zadowoleni i uśmiechnięci. Ot, chociażby Duvarakan i Amir z Norwegii, Romio ze Szkocji i Benz z Tajlandii… I Polacy… Nicol i Mateusz z Łodzi, i Daria z nieodległego Zaklikowa… Istna wieża Babel… Narodowościowy „tygiel”…
Na tytułowym zdjęciu (od lewej); dolny rząd: Tay, Ken, Winnie Chen, Esther, Marcin Sudół – instruktor; górny rząd: Duvarakan, Romio, Benz, Amir, Nicol, Mateusz, Daria
Alina Boś; foto: Dariusz Taradyś









