Zamość decyduje się na radykalny krok. Telefony trafią do blokowanego etui

kronikatygodnia.pl 6 godzin temu
Decyzja o rozpoczęciu pilotażu to odpowiedź na alarmujące statystyki oraz obserwacje samorządowców i pedagogów. Prezydent Zamościa Rafał Zwolak podczas konferencji inaugurującej projekt podzielił się osobistą refleksją z porannego spaceru do pracy. Zauważył grupkę pięciorga młodych ludzi, którzy zamiast ze sobą rozmawiać, w ciszy wpatrywali się w ekrany swoich telefonów.„Ludzie, którzy się znają, nie potrafią ze sobą rozmawiać, tylko komunikują się przy pomocy mediów społecznościowych” – podkreślił włodarz miasta.Z danych przytoczonych przez prezydenta wynika, iż aż 40 proc. dzieci otrzymuje swój pierwszy telefon już w wieku 9-10 lat. Ma to destrukcyjny wpływ nie tylko na ich wyniki w nauce, ale przede wszystkim na psychikę i zdolność budowania więzi społecznych.CZYTAJ TEŻ: Do podstawówek wejdzie zakaz używania telefonów komórkowychProjekt w Zamościu jest unikalny, ponieważ pozwala szkołom ominąć bariery prawne, które dotychczas wiązały ręce pedagogom. Jak wyjaśniają dyrektorzy, polskie przepisy nie pozwalają na całkowity zakaz przynoszenia telefonów do szkoły ani na ich odbieranie uczniom przez nauczycieli. Rozwiązaniem okazały się specjalne pokrowce, wzorowane na tych stosowanych w USA podczas koncertów. Uczeń wkłada telefon do etui, które zostaje zablokowane magnetycznie. Urządzenie pozostaje w plecaku ucznia, ale jest dla niego niedostępne aż do zakończenia zajęć. Dopiero po lekcjach, w wyznaczonych punktach, telefon można odblokować. Koszt jednego etui to zaledwie kilka do kilkunastu złotych, a cały wydatek bierze na siebie miasto. W pierwszej fazie zakupiono tysiąc sztuk tych urządzeń. Pilotażowy program ruszył w SP nr 9 i stopniowo będzie rozszerzany o kolejne placówki.Władze miasta zapewniają, iż projekt nie odcina uczniów od kontaktu z domem. W sytuacjach wyjątkowych rodzice mogą kontaktować się z dziećmi przez sekretariat, pedagogów czy wychowawców. Istnieje także wyjątek dla uczniów chorych, np. na cukrzycę, którzy muszą korzystać z aplikacji monitorujących zdrowie – oni zachowują stały dostęp do swoich urządzeń.Podczas symbolicznego przekazania etui dyrektorom zamojskich szkół prezydent Rafał Zwolak wyraził nadzieję, iż pilotaż pomoże pokazać młodym ludziom, iż „można inaczej”. Jak podsumował jeden z dyrektorów, telefon w kieszeni stał się współczesnym „złodziejem czasu”, którego należy okiełznać dla dobra przyszłych pokoleń.„Wiemy, iż nadużywanie telefonów przez dzieci i młodzież jest niestety szkodliwe, dlatego potrzebne było podjęcie zdecydowanych działań. Prezydent, jako organ prowadzący, odpowiada za szkoły, gdzie potrzebna jest koncentracja i atmosfera skupienia dzieci i młodzieży. Spokojnie – uczniowie nie będą całkowicie pozbawieni swoich urządzeń. Jesteśmy pierwsi w Polsce i już dziś słyszymy, iż Ministerstwo Oświaty i Edukacji Narodowej podaje przykład Zamościa i zapowiada zmiany w całym kraju” – napisał 19 marca w mediach społecznościowych prezydent Zamościa.
Idź do oryginalnego materiału