REKLAMA
Zobacz wideo
Rutkowski o tym, jak Junior radzi sobie w szkole. Jest mocny w tym przedmiocie
Tam nauczyciele zarabiają najwięcej Autor wpisu szczegółowo wyjaśnia, jak wyglądają zarobki nauczycieli w wybranych krajach G20. "Nauczyciele w Australii należą do najlepiej opłacanych na świecie. Średnie roczne wynagrodzenie doświadczonego nauczyciela wynosi ok. 470 tys. zł. Pensum liczone jako czas nauczania to ok. 900-1000 godzin rocznie, natomiast całkowity czas pracy (łącznie z przygotowaniem, ocenianiem itp.) często przekracza 45 godzin tygodniowo" - czytamy we wstępie. Równie dobrze sytuacja wygląda w Niemczech. Autor zwraca uwagę, iż nauczyciele, zwłaszcza zatrudnieni jako urzędnicy państwowi (Beamte), zarabiają przeciętnie 380-400 tys. zł rocznie, a w niektórych landach choćby więcej. Obowiązkowe pensum dydaktyczne wynosi tam zwykle od 750 do 900 godzin rocznie, w zależności od regionu i typu szkoły.W Kanadzie nauczyciele z kilkunastoletnim stażem mogą liczyć na zarobki rzędu 240-265 tys. zł rocznie, przy pensum dydaktycznym mieszczącym się najczęściej w granicach 800-900 godzin rocznie. Podobne kwoty pojawiają się w przypadku Stanów Zjednoczonych, gdzie ponoć średnie wynagrodzenie nauczyciela wynosi ok. 240-250 tys. zł rocznie, choć jest ono mocno zróżnicowane regionalnie i znacznie wyższe w dużych miastach oraz bogatszych stanach. Pensum bywa tam relatywnie wysokie i często przekracza 900-1000 godzin rocznie, a zakres obowiązków pozalekcyjnych jest szeroki."We Francji nauczyciele zarabiają średnio 205-225 tys. zł rocznie, czyli wyraźnie więcej niż w Polsce, ale mniej niż w Niemczech czy Australii. Pensum dydaktyczne wynosi zwykle 800-1000 godzin rocznie, zależnie od poziomu edukacji" - dodaje użytkownik @Dyrektor szkoły.
Z kolei w Wielkiej Brytanii doświadczeni nauczyciele osiągają roczne zarobki rzędu 210-250 tys. zł, przy czym formalne pensum godzin przy tablicy nie jest wysokie, jednak realny czas pracy często przekracza 50 godzin tygodniowo. Na podobnym poziomie kształtują się zarobki w Japonii. "Japońscy nauczyciele zarabiają ok. 230-265 tys. zł rocznie. Pensum dydaktyczne wynosi około 800-900 godzin rocznie, ale nauczyciele są mocno obciążeni dodatkowymi obowiązkami szkolnymi" - czytamy. Autor zaznacza również, iż w pozostałych krajach G20, takich jak Chiny, Indie, Brazylia, Argentyna, Turcja, Indonezja, Arabia Saudyjska, RPA czy Rosja, brakuje porównywalnych i jednolitych danych OECD. Wynagrodzenia są tam bardzo zróżnicowane, często znacznie niższe nominalnie niż w krajach rozwiniętych, a ich rzetelne porównanie z Polską wymagałoby uwzględnienia siły nabywczej.Zarobki w PolsceNastępnie autor wpisu przechodzi do zarobków polskich nauczycieli. "W Polsce w 2025/2026 r. roczne zarobki nauczycieli (brutto) wynoszą orientacyjnie:nauczyciel początkujący: ok. 80 tys. zł rocznienauczyciel z doświadczeniem (mianowany): ok. 94 tys. zł rocznienauczyciel dyplomowany: ok. 120 tys. zł roczniePensum dydaktyczne w Polsce jest relatywnie niskie na tle OECD (np. 18 godzin tygodniowo w szkołach podstawowych), co daje ok. 650-750 godzin nauczania rocznie, ale nie obejmuje czasu przygotowania lekcji, sprawdzania prac, rad pedagogicznych i dokumentacji" - czytamy.
Jak łatwo zauważyć, różnice w wynagrodzeniach są ogromne. Nauczyciel pracujący w Niemczech lub Australii może liczyć na zarobki choćby 3-5 razy wyższe niż nauczyciel dyplomowany w Polsce. Z kolei w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Japonii, Francji czy Wielkiej Brytanii pensje pedagogów są zwykle 2-3 razy wyższe niż w naszym kraju. Polska znajduje się w dolnej części rankingu OECD i G20, jeżeli chodzi o płace nauczycieli, choćby po uwzględnieniu niższego pensum dydaktycznego- zauważano. "Warto byłoby też porównać obowiązki"Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy, z których wynika, iż same zarobki to tylko jedna strona medalu. Jedna z kobiet pisze: Warto byłoby tez porównać obowiązki nauczycieli w Polsce i innych krajach. Z tego, co wiem, to nauczyciele w Polsce mają ich najwięcej! I to różnego rodzaju.Inna komentująca nie kryje frustracji i odnosi się do systemowego podejścia do wynagrodzeń w Polsce. "Polscy nauczyciele zarabiają 2-5 razy mniej niż w krajach G20, a każda podwyżka zależy od tego, czy 'nie wywoła napięć społecznych'. W innych państwach płaci się za wartość i odpowiedzialność, u nas - za polityczną akceptację" - zaznacza kobieta. Jak widać problem nie dotyczy tylko wysokości pensji, ale także podejścia do zawodu i tego, jak jest postrzegany przez innych.
W jednym z opublikowanych tekstów dotyczących podwyżek dla nauczycieli zapytaliśmy naszych czytelników, czy według nich pedagogom należą się wyższe wynagrodzenia.
Ankieta eDziecko
W ankiecie wzięły udział 1562 osoby, a aż 78 proc. z nich udzieliło twierdzącej odpowiedzi - tak, powinny być podwyżki i to konkretne. Zdaniem prawie 15 proc. respondentów podwyżki nie są potrzebne, bo niedawno zostały przyznane. 4,48 proc. osób twierdzi, iż dodatkowe pieniądze należą się tylko nauczycielom najbardziej zasłużonym, a niecełe 3 proc. nie ma zdania w tym temacie. Jak widać, problem nieadekwatnego wynagrodzenia dostrzegany jest przez wielu, a potrzeba zmian wciąż pozostaje aktualna.A Ty jakie masz zdanie w tym temacie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.








