Kwestia wiary u dzieci od lat budzi emocje i często dzieli rodziców. Widać to choćby przy okazji lekcji religii w szkołach czy organizacji szkolnych rekolekcji, które regularnie wywołują dyskusje. Tym razem temat pojawił się na grupie facebookowej @MamyMamom. Jedna z mam zapytała wprost, jak inni rodzice podchodzą do kwestii wiary w życiu dziecka. "Jak podchodzicie do sprawy wiary w życiu dziecka i wychowaniu? Dyscypliny, zasad i wychowania twardą ręką? Kładziecie nacisk czy raczej na luzie i dajecie dzieciom wybór i 'wolność'? - napisała.
REKLAMA
Zobacz wideo Niemen o końcu małżeństwa. "Mąż się żeni za miesiąc"
"Syn lubi religię"
Część rodziców przyznała, iż nie traktuje religii jako obowiązkowego elementu wychowania. Jedna z mam napisała:
Nie chodzimy do kościoła, nie chrzciłyśmy dzieci, a temat wiary u nas w domu jest dość częsty, bo starszy syn lubi tematy religii od strony filozofii. Czyta Biblię, Koran itd. Rozmawiamy o sensie religii i etyce. A co do wychowania, zasady muszą być, muszą być konsekwencje, jakaś dyscyplina, poczucie obowiązku, ale bez terroru. Wolę mieć spokojny dom.
Zdaniem innej mamy ważna jest swoboda. "Mam ochrzczone dzieci, starsze w tym roku ma komunię. Ale nie naciskam w tym temacie. Pytałam, czy chce. W późniejszych latach też nie będę naciskać. Będzie wierzyć ok, nie będzie też ok. Dyscyplina? Tak, trochę musi być tego, tak jak zasad. Twarda ręka? Nie. Swoboda? Zawsze. Jednak jestem przekonania, by do wszystkiego mieć zdrowe podejście i we wszystkim zachować umiar" - czytamy.
"Trzymam dzieci z daleka"
W dyskusji pojawiły się też bardziej konkretne głosy. Jedna z mam napisała wprost:
Trzymam dzieci z daleka od indoktrynacji religijnych, politycznych i wszelkich innych. Wychowuję tak, aby wyrosły na szczęśliwych, dobrych i empatycznych ludzi.
Są też rodziny, w których wiara odgrywa istotną rolę, ale nie wiąże się z surowym podejściem. Jedna z internautek napisała, iż całą rodziną chodzą do kościoła, uczą dziecko zasad i norm, ale jednocześnie nie stosują "twardej ręki". Podkreśliła, iż dziecko ma prawo do emocji, własnego zdania i swobody.
Podobne odczucia ma nasza czytelniczka, pani Ania, mama 8-letniego chłopca. - Wierzymy, ale nie praktykujemy. Do kościoła chodzimy tylko w święta, dwa razy w roku. Jednak odkąd syn poszedł do szkoły i zaczął chodzić na religię, widzimy, iż wiara bardzo go interesuje. Dopytuje, zastanawia się, a my dajemy mu możliwość na znalezienie odpowiedzi. Kupiliśmy mu Biblię dla dzieci, czytamy kiedy poprosi. jeżeli będzie chciał częściej chodzić do kościoła, pójdziemy razem z nim - powiedziała w rozmowie z eDziecko.
Badania nie pozostawiają złudzeń
Według analiz CBOS (Centrum Badania Opinii Społecznej) religijność rodziców, zarówno matki, jak i ojca, ma istotny wpływ na późniejsze postawy dziecka wobec wiary. Badacze wskazują, iż jeżeli rodzice są osobami praktykującymi, dzieci znacznie częściej utrzymują religijność także w dorosłym życiu. Jednocześnie podkreślają, iż sama edukacja religijna w szkole nie prowadzi do gwałtownych zmian światopoglądowych, a jej rola częściej polega na utrwalaniu i porządkowaniu wzorców wyniesionych z domu, niż na ich realnej modyfikacji.
CBOS zwraca również uwagę na wyraźne zmiany pokoleniowe. Młodzi Polacy są dziś mniej religijni niż ich rówieśnicy sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Spada zarówno odsetek osób deklarujących wiarę i regularne praktyki religijne, jak i częstotliwość uczestnictwa w życiu religijnym.
Chcesz dodać coś od siebie? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.









