Zawiercie. Rok 1968. Jestem w siódmej klasie. Wszyscy uczniowie i grono zebrali się na placu przed Szkołą Podstawową nr 2. Kiedyś największa szkoła w Zagłębiu, lokalizacja była dzielnica cudów. Wyznaczono mnie do recytacji wiersza Jesień. Coś tam szeptałem pod nosem i modliłem się, żeby był już koniec. - Fajnie gadałeś, ale nikt nie wiedział co. [...]