‘Zrobiłaś się tak brzydka, iż na pewno urodzisz córkę’ – tak mówiła do mnie moja teściowa

newsempire24.com 1 miesiąc temu

Dzisiaj znów przypomniałam sobie to okropne zdanie: Zrobiłaś się tak brzydka, iż na pewno urodzisz córkę mówiła moja teściowa. Kiedy słyszałam od innych, iż nie potrafią się dogadać z rodziną męża, zawsze myślałam, iż to przesada. Z jego rodzicami niby było w porządku, ale pewnie tylko dlatego, iż zaraz po ślubie wyprowadziliśmy się aż 200 kilometrów dalej.

Nie zdążyłam choćby dobrze poznać mojej nowej mamy. Po weselu tydzień mieszkaliśmy u nich, ale wtedy nie było problemów. Potem wyjechaliśmy, bo mój mąż, Robert, dbał o służbę wojskową.

Minęło dziesięć lat. W końcu przenieśli go z powrotem w rodzinne strony. Nie ucieszyłam się tam już się zadomowiliśmy, dostaliśmy dobre mieszkanie, a ja byłam w ciąży z trzecim dzieckiem. Ale co było robić

Urodziłam w naszym rodzinnym mieście. Rok później znów zaszłam w ciążę. Nie planowaliśmy, ale zawsze marzyliśmy o dużej rodzinie, więc nie protestowaliśmy. Gdy nosiłam dziecko, teściowa przyjechała, żeby mi pomóc. Czasem wpadała z wizytą, ale zamiast pomagać, siedziała, piła herbatę i rozdawała rady.

Na uwagi o sprzątaniu nie reagowałam. Ale gdy zaczęła krytykować moje wychowanie dzieci, zalała mnie fala złości. Jak mogła, nie znając mnie, nie widząc mnie przez dziesięć lat, a dzieci tylko ze zdjęć, pouczać mnie?

A potem, w ósmym miesiącu, rzuciła:
Na pewno będzie dziewczynka!.

A my tak bardzo chcieliśmy córeczkę, macy już trzech synów! Zapytałam więc z udanym spokojem:
Dlaczego tak myślisz?.
Zestarzałaś się, spuchłaś, twarz masz jak poduszka. Dziewczyna zabrała ci resztki urody.
Dziękuję W każdej ciąży tak wyglądałam.

Nieprawda.
Skąd wiesz? Widziałaś mnie tylko na zdjęciach.
Nie dyskutuj. Ja miałam syna i byłam piękna, mówili, iż promieniowałam. A ty wyglądasz przerażająco napuchnięta jak balon. Nogi choćby w kapciach ci nie mieszają.

Nic nie odpowiedziałam. Nie powiedziałam, iż to nie płeć dziecka, tylko moje 39 lat. Ona urodziła Roberta, mając 19 wtedy każda kobieta jest jak róża. Ciągle powtarzała, iż jestem brzydka. Robert w końcu ją uciszył. A my urodził się nam kolejny syn.

Idź do oryginalnego materiału