Biało – Czerwony pasek w podstawówce, przeciętne wyniki w liceum. Co poszło nie tak?

eswinoujscie.pl 5 dni temu

Jeszcze kilka miesięcy wcześniej był prymusem. Świadectwo z biało-czerwonym paskiem, piątki, szóstki, pochwały nauczycieli i duma rodziców. Potem przychodzi pierwsza klasa liceum i nagle pojawiają się trójki, czasem dwójki. Uczeń, który przez lata należał do szkolnej czołówki, staje się jednym z wielu przeciętnych uczniów.

Jak to możliwe?

Jednym z powodów może być sposób oceniania w szkołach podstawowych.

Uczeń przez osiem lat funkcjonuje w tym samym środowisku. Nauczyciele dobrze go znają, pamiętają jego wcześniejsze sukcesy, wiedzą, iż jest spokojny, obowiązkowy, aktywny i zawsze przygotowany. Z czasem powstaje określona opinia o dziecku: „to bardzo dobry uczeń”.

I właśnie tutaj może pojawić się problem.

Czy ocena zawsze oznacza poziom wiedzy?

Ocena szkolna nie zawsze jest idealnym, obiektywnym pomiarem wiedzy. Na końcowy stopień mogą wpływać aktywność, systematyczność, zachowanie, wykonywanie dodatkowych zadań, relacja z nauczycielem czy wcześniejsza opinia o uczniu.

Nie musi to oznaczać świadomego „podciągania” ocen. Może jednak prowadzić do sytuacji, w której uczeń przez lata otrzymuje bardzo dobre stopnie, choć jego rzeczywisty poziom wiedzy nie zawsze odpowiada piątkom i szóstkom zapisanym na świadectwie.

Potem przychodzi liceum.

Nowa szkoła. Nowa klasa. Nowi nauczyciele.

Nikt nie pamięta sukcesów z podstawówki. Nikt nie wie, iż ktoś przez ostatnie pięć lat był wzorowym uczniem. Nauczyciel widzi sprawdzian, odpowiedź przy tablicy, kartkówkę i konkretny poziom wiedzy.

I wtedy następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością.

Uczeń, który jeszcze niedawno miał średnią 5,2, nagle zaczyna dostawać trójki.

„Przecież zawsze miałem piątki”

Dla nastolatka może być to ogromny problem psychologiczny.

Przez wiele lat budował swoją samoocenę na przekonaniu: „jestem jednym z najlepszych”.

Rodzice również przyzwyczaili się do sukcesów.

A potem przychodzi pierwsze zebranie w liceum i okazuje się, iż dziecko nie jest już prymusem.

Zaczyna się zdziwienie.

„Jak to możliwe?”

„Przecież w podstawówce miał same piątki”.

„Przecież skończył szkołę z czerwonym paskiem”.

Tyle iż czerwony pasek nie jest certyfikatem gwarantującym ponadprzeciętną wiedzę.

Problem może być znacznie większy

Zmiana szkoły pokazuje również coś jeszcze.

Uczeń z bardzo dobrymi wynikami trafia do liceum, w którym spotyka kilkadziesiąt innych osób mających podobne świadectwa. Nagle konkurencja jest znacznie większa, materiał trudniejszy, tempo szybsze, a wymagania nauczycieli inne.

To naturalne, iż część dawnych prymusów przestaje być najlepsza.

Jednak o ile różnica pomiędzy ocenami ze szkoły podstawowej a rzeczywistymi umiejętnościami jest ogromna, warto zadać pytanie o cały system oceniania.

Czy polskiej szkole potrzebna jest prawdziwa reforma?

Od lat słyszymy o kolejnych reformach edukacji.

Zmieniają się podstawy programowe, podręczniki, liczba godzin, lektury, egzaminy i nazwiska ministrów.

A może problem leży znacznie głębiej?

Może trzeba zmienić sposób oceniania uczniów?

Ocena powinna możliwie dokładnie odpowiadać temu, co uczeń rzeczywiście potrafi, a nie temu, jaką opinię wyrobił sobie przez kilka lat w szkole.

Potrzebujemy systemu, który będzie premiował rozumienie, samodzielne myślenie, analizowanie informacji i praktyczne wykorzystywanie wiedzy, a nie przede wszystkim zdobywanie kolejnych piątek.

Bo największym problemem nie jest to, iż dawny prymus dostanie w liceum trójkę.

Największym problemem jest sytuacja, w której przez osiem lat wszyscy przekonują młodego człowieka, iż jest znakomity, a dopiero zmiana szkoły pokazuje mu jego rzeczywisty poziom.

I właśnie dlatego polskiej edukacji nie wystarczy kolejna kosmetyczna reforma.

Potrzebna jest poważna rozmowa o tym, czego szkoła ma uczyć, jak ma oceniać i czy świadectwo rzeczywiście pokazuje wiedzę ucznia.

Czerwony pasek powinien być efektem wiedzy i umiejętności, a nie szkolnej reputacji.

Dom Rybaka w Świnoujściu wreszcie zabezpieczany. Czy interwencja po publikacji przyniosła efekt?

Falochron zachodni w Świnoujściu dłuższy o 400 metrów. Jest odpowiedź Urzędu Morskiego

Agatowska na wylocie? Świnoujście powinno już szukać następcy

Czerwony pasek z podstawówki a zderzenie z liceum. Dlaczego prymusi stają się przeciętniakami? AI

Idź do oryginalnego materiału