Pochodzi z Łodzi. Uczył się w Technikum Mechanicznym, choć ciągnęło go zupełnie gdzie indziej. – Chciałem ganiać żubry po lesie. Interesowało mnie leśnictwo. Do „Mechanika” trafił za namową znajomej matki, która była szefową kadr w prokuraturze. Mówiono mu, iż choćby gdyby nie zdał egzaminów, jest szansa, iż do szkoły się dostanie. Zdał.
Historia Jana Słotkowicza. Rzucił perkusję i wyjechał na Mazury
angora24.pl 3 miesięcy temu
- Strona główna
- Edukacja
- Historia Jana Słotkowicza. Rzucił perkusję i wyjechał na Mazury
Powiązane
Wysoka cena odwagi
6 godzin temu
Polecane
Becker: Historyczna klęska Donalda Trumpa ma twarz kobiety
1 godzina temu
Jaka powinna być temperatura w lodówce? To zależy
1 godzina temu













