– W głowie rodzą się wspomnienia, bo sam chodziłem tutaj do szkoły. Całe grono pedagogiczne, moja wychowawczyni – wszyscy tu są i przywołują dawne chwile… Trudno zebrać myśli, ale chciałbym bardzo Państwu podziękować i życzyć dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności. Przede wszystkim chciałbym podziękować za to, co robiliście dla nas, młodzieży, która chodziła tu do szkoły. Wiem…świadom jestem… nie byliśmy najgrzeczniejsi, nie byliśmy idealni! Ale uczyliśmy się od Państwa, czerpaliśmy wiedzę i za to serdecznie, we własnym imieniu, dziękuję. Dziękuję, iż mogłem tę szkołę skończyć i jestem z tego dumny! – wyznał z uśmiechem i nieskrywanym wzruszeniem Starosta Pułtuski Robert Czyżewski, zwracając się
do swoich dawnych nauczycieli. Z kolei wspomnienia dawnej kadry pedagogicznej związane były z... tynkiem! - To teraz śmieszne, ale musiałam to powiedzieć, bo bym nie mogła zasnąć! Stasiowi Ciesielskiemu kawałek tynku wpadł w talerz wpadł. A w tamtych drzwiach, które widać na zdjęciu, nasz kolega Witold chował dziennik do takiego składanego głośnika - dzielili się wspomnieniami uczestnicy spotkania. Te słowa idealnie oddały atmosferę tegorocznego Dnia Seniora w Zespole Szkół im. Jana Ruszkowskiego w Pułtusku. W podobnym tonie wypowiedział się Wiceburmistrz Pułtuska Mateusz Miłoszewski.
– Bardzo Wam dziękujemy. Wychowaliście nas, dziś piastujemy odpowiedzialne funkcje i razem z Robertem będziemy się bardzo starać, by nie przynieść Wam wstydu i byście mogli być z nas dumni. Zawsze te spotkania są fantastyczne i poruszające. Jestem dumny, iż taka tradycja w szkole jest pielęgnowana – podkreślał wiceburmistrz, życząc nestorom kolejnych jubileuszy, zdrowia i niesłabnącej energii.
Czwartkowe spotkanie w Zespole Szkół Zawodowych im. J. Ruszkowskiego było przede wszystkim świętem tych, którzy przez dekady tworzyli historię „Ruszkowskiego”. To w ich pamięci wciąż żywe pozostają obrazy, których próżno szukać w oficjalnych kronikach… Jednym z takich wspomnień jest słynna, tajemnicza k