Pani Irena z Łowicza skończyła 100 lat. „Trzeba po prostu kochać ludzi” (foto)

lowicz24.eu 3 dni temu
Irena Korgus De Willart z Łowicza kilka dni temu świętowała 100. urodziny. Dzisiaj (16 września) dostojną jubilatkę odwiedzili przedstawiciele władz miasta z życzeniami oraz prezentami. Warto wziąć sobie do serca słowa seniorki, która twierdzi, iż najważniejsze w życiu jest to, aby być uczciwym i kochać ludzi. Irena Korgus De Willart (z domu Kral) urodziła się 12 września 1926 roku w Pabianicach. Gdy miała niespełna 7 lat, zmarła jej mama. Tata pani Ireny po kilku latach ożenił się po raz drugi, a z tego związku przyszła na świat Maria, młodsza siostra jubilatki. Seniorka podkreśla, iż druga żona taty była dla niej jak druga mama.

Czasy przedwojenne wspomina bardzo dobrze. Tata pani Ireny był motorniczym tramwaju, dobrze zarabiał i utrzymywał całą rodzinę. – Powodziło nam się bardzo dobrze. Nie pragnęłam niczego. Do 1939 roku miałam wszystko, co dusza zapragnie – wyznaje jubilatka.

[foto:8319080]

Gdy jako 13-latka zdała do żeńskiego gimnazjum, wybuchła II wojna światowa. W okresie okupacji uczęszczała na tzw. komplety, czyli nielegalne lekcje, których udzielała nauczycielka ze szkoły podstawowej. Nie przepadała za matematyką, za to bardzo lubiła geografię. Zdała małą maturę i poszła do pracy.

Męża Ferdynanda poznała na wczasach. Pochodz
Idź do oryginalnego materiału