Przemek Kucyk z "Polska Gurom" chciał pojechać na Eurowizję? Teraz mówi prawdę i wspomina o Izraelu

kobieta.gazeta.pl 3 godzin temu
Dziś w "Ja wysiadam" Przemek Kucyk - influencer i twórca internetowy, który w rozmowie z Agnieszką Matracką odsłania bardziej osobistą stronę swojego życia. - Miałem kompleks domu. Pochodzę z biednej rodziny, ze wsi - mówi, wracając do początków, które ukształtowały jego drogę. W wywiadzie pojawiają się także kulisy Eurowizji, pieniądze zarobione w internecie i pytanie o cenę popularności. To rozmowa o ambicji, zmianie i wychodzeniu poza własną strefę komfortu.
Nowe odcinki w poniedziałki o godz. 20 na YouTube.


REKLAMA


Agnieszka Matracka: Ile prawdy jest w tym, iż Ty rzeczywiście chciałeś pojechać na Eurowizję z "Polska Gurom"?
Przemek Kucyk: Chciałem, gdy jeszcze nie do końca było wiadomo, czy będzie tam również Izrael. Kiedy wszyscy mieli już potwierdzenie, iż Izrael wystartuje, to już nie chciałem.
Zobacz cały odcinek z Przemkiem Kucykiem.


Zobacz wideo Internauci chcieli, żeby pojechał na Eurowizję. Przemek Kucyk wyznaje: Wysłałem zgłoszenie, nie wiem co się stało


A jak to było z Twoim zgłoszeniem? TVP twierdziło, iż go nie dostało.
Ja sam nie wiem.
Ale wysłałeś zgłoszenie?
Wysłałem. Ale co tam się wydarzyło? Nie wiem, może myszy kable przegryzły.
Ale czy ostatecznie cieszysz się, iż Ciebie tam nie ma, bo Izrael startuje na Eurowizji?
Tak i też cieszę się, iż mnie tam nie ma, patrząc na to, jak mają wyglądać preselekcje. Jednak nie unoszę się dumą, absolutnie. Uważam, iż wszystko w życiu jest po coś, iż tak miało być. Teraz mogę się skupić na innych rzeczach.


A czy temat Eurowizji w ogóle jest zamknięty w Twoim przypadku, czy jednak ta furteczka jeszcze zostaje otwarta na przyszłe lata?
Od dziecka jestem fanem Eurowizji i zawsze to było gdzieś tam moje marzenie, więc nigdy nie mów nigdy. Nie wiadomo, może za rok Przemek Kucyk pojedzie, kto wie.
A w 2021 roku, kiedy opublikowałeś pierwszy film na TikToku, spodziewałeś się, gdzie cię to zaprowadzi?
Nie, absolutnie się nie spodziewałem. Nudziło mi się i sobie filmik wrzuciłem.
Tym bardziej, iż ty mówiłeś o lekturach. Kogo interesują lektury?
Mnie wtedy bardzo interesowały, bo miałem ambicje i chciałem jeszcze raz napisać maturę z polskiego. Ogólnie wszystkie matury chciałem jeszcze raz napisać, żeby je poprawić, więc stwierdziłem, iż dobra, nagram coś w tym klimacie, jak już tak siedzę i przerabiam tego "Pana Tadeusza", to dlaczego nie.
A jaki miałeś plan na siebie, będąc w klasie maturalnej?
Chciałem iść na studia, chciałem być nauczycielem.


Chciałeś być nauczycielem?
Tak, angielskiego i niemieckiego.
Czyli to się wiązało ze studiami, na które ostatecznie poszedłeś?
Tak i je też skończyłem.
Potem pojawił się TikTok, liczby rosły, miałeś coraz więcej obserwatorów. A kiedy podjąłeś decyzję, iż będziesz zajmować się social mediami na pełen etat?
Gdy zauważyłem, iż jestem w stanie z tego zarabiać i iż to się staje powoli moją pracą. Miałem taki moment na studiach, iż nie wiedziałem, w którą stronę iść: czy skupić się na studiach, czy skupić się na tym. No i skupiłem się na social mediach. Ostatecznie to była dobra decyzja.
Pamiętasz pierwszy przelew za współpracę?
Tak, to było 500 zł. Byłem wtedy jeszcze mniejszym twórcą i nie potrafiłem się za bardzo wycenić, więc pamiętam, jak to przyszło i miałem takie: "Wow", iż za to, co nagrałem, dostałem pieniądze.


A największy przelew? Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?
Ja nie jestem z tych, co dostają pieniądze i im odbija, iż nagle kupuję nowy telefon, ciuchy, coś tam. Mnie pieniądze trochę przerażają. Jak mam dużo pieniędzy, to zastanawiam się: co teraz? Co mam z nimi zrobić? Bardziej chomikuję i odkładam, ale jak zebrałem taką pierwszą większą kwotę, taką w setkach tysięcy, to stwierdziłem, iż wyremontuję swój rodzinny dom. Tak po prostu. Zamieniam się w Kasię Dowbor i robię "Nasz nowy dom".
Wiele młodych osób pewnie pomyślałoby o sobie, mając kilkaset tysięcy złotych, a ty o rodzicach.
Miałem trochę taki kompleks domu. Jestem ze wsi, z biednej rodziny, więc zawsze mieliśmy taki bardzo skromny dom, gdzie wstydziłem się zapraszać znajomych, jak byłem dzieckiem. Więc stwierdziłem: "Dobra, jak zrobiłem trochę pieniędzy, to remontujemy". I wszystko, dosłownie wszystko wymieniłem: podłogę, elewację, dach, meble, wszystko.
jeżeli przegapiliście poprzedni odcinek, możecie zobaczyć go poniżej.
Idź do oryginalnego materiału