Przyjechali do Suchowoli, by poznać prawdziwą historię księdza Jerzego

sokolka.tv 1 tydzień temu

Około 40 uczestników z różnych zakątków Polski zjechało dziś do Suchowoli na II Zjazd Szkół imienia Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. Przyjechali, aby nie tylko spotkać się ze sobą, ale przede wszystkim poznać miejsce, w którym wszystko się zaczęło – rodzinne strony księdza Jerzego. W Suchowoli pojawili się przedstawiciele szkół z Pomlewa, Juchnowca, Lisek, Siedlec i Anielowa, uczestnicy Letniej Szkoły Księdza Jerzego Popiełuszki, a także uczniowie miejscowego Liceum Ogólnokształcącego imienia księdza Jerzego Popiełuszki.

Bożena Jolanta Jelska-Jaroś, witając uczestników w imieniu starosty sokólskiego Piotra Rećko, Zarządu, a także własnym, szczególnie przywitała rodzinę Popiełuszków na czele z Markiem Popiełuszko, który jest mocno zaangażowany w organizację przedsięwzięcia. To właśnie na jego ręce skierowała podziękowania za to, iż zjazd może odbywać się właśnie tutaj.

W swoim wystąpieniu podkreśliła, iż dla Powiatu Sokólskiego organizacja wydarzenia jest powodem do dumy, ale również ogromnym zobowiązaniem. Zwróciła uwagę, iż szczególnego znaczenia nabiera fakt, iż spotkanie odbywa się na ziemi sokólskiej, bliskiej sercu księdza Jerzego. To właśnie stąd wyrósł człowiek, który swoim życiem, kapłaństwem i męczeńską śmiercią na trwałe zapisał się w historii Polski.

Ksiądz Jerzy uczył nas, iż prawda nie może być przedmiotem kompromisu, iż człowiek powinien zachować swoją godność choćby w najtrudniejszych sytuacjach i iż wolność nie może istnieć bez odpowiedzialności - podkreśliła.

Właśnie dlatego, jak zaznaczyła, tak ważne jest spotkanie przedstawicieli szkół noszących imię księdza Jerzego. Szkoła jest bowiem miejscem, gdzie młodzi ludzie zdobywają nie tylko wiedzę, ale również kształtują charakter, uczą się odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do ojczyzny i troski o dobro wspólne.

Bożena Jolanta Jelska-Jaroś wyraziła też nadzieję, iż zjazd stanie się piękną tradycją i będzie odbywał się cyklicznie właśnie na ziemi sokólskiej, w miejscach związanych z dzieciństwem i korzeniami księdza Jerzego. Chciałaby, aby w kolejnych latach przyjeżdżały tutaj następne pokolenia uczniów, nauczycieli i przyjaciół jego pamięci.

Niech dzisiejsze spotkanie będzie również inspiracją do tego, aby wartości propagowane przez księdza Jerzego nie tylko poznawać, ale przede wszystkim wcielać w życie poprzez codzienne wybory, wzajemny szacunek i czynienie dobra – powiedziała.

Na zakończenie życzyła uczestnikom owocnych rozmów i pięknych przeżyć podczas zjazdu, tak aby spotkanie na długo pozostało w ich pamięci.

Ale w jej wystąpieniu pojawił się także bardzo osobisty wątek. Wspomniała o 19 października – dniu swoich urodzin. Przez lata była to dla niej data naznaczona smutkiem, szczególnie po tym, gdy rodzina dowiedziała się o zaginięciu księdza Jerzego. Jak mówiła, przez wszystkie te lata „jakby nie było tych urodzin”.

Przyznała również, iż przez całe dorosłe życie starała się kierować wartościami, które wyznawał ksiądz Jerzy. Jedną z nich jest dla niej miłość do ojczyzny. I nie rozumie jej wyłącznie jako patriotycznych deklaracji. Jako rolnik mówi o niej bardzo konkretnie – jako o trosce o ziemię.

Tyle Polski, ile polskiej ziemi pod pługiem polskiego rolnika. Także my, jako rolnicy, najbardziej wiemy, co to znaczy miłość do ojczyzny – mówiła.

Na zakończenie wręczyła wszystkim szkołom biorącym udział w zjeździe małe upominki od Powiatu Sokólskiego.

Agnieszka Bielec, pełniąca obowiązki dyrektora Zespołu Szkół w Suchowoli zwróciła uwagę, iż idea zjazdu jest bardzo mocno związana z potrzebą przypominania młodym ludziom wartości, które głosił błogosławiony kapłan. W Polsce jest ponad 50 szkół noszących jego imię, a nauka księdza Jerzego, oparta na prawdzie, wolności, solidarności i pomocy bliźniemu, wciąż pozostaje aktualna.

Są to rzeczy, które wciąż są aktualne. Są to tematy, które wciąż są żywe i my tu w Suchowoli w sposób taki aktywny to wszystko realizujemy – mówiła.

Jako przykład wskazała Powiatowy Zakład Aktywności Zawodowej. Jej zdaniem to właśnie takie miejsca pokazują w praktyce ideę równych szans, przypominają młodym ludziom, iż każdy zasługuje na uwagę, na szansę i na to, by być częścią społeczeństwa.

I tak ksiądz Jerzy uczył, pokazywał, iż te idee miłości bliźniego są wciąż żywe, ważne i potrzebne. Uważam, iż młodzież dzięki temu też potrafi dużo się nauczyć, dużo dostrzec – więcej solidarności, więcej akceptacji, a mniej egoizmu – podkreśliła.

Pomysł organizacji zjazdu wyszedł od Marka Popiełuszki, prezesa Fundacji Dobro. Jak tłumaczył, skoro w całej Polsce jest ponad 50 szkół noszących imię jego stryja, warto było stworzyć miejsce, w którym ich przedstawiciele będą mogli się spotkać i wspólnie poznawać jego dziedzictwo. Ale nie chodzi wyłącznie o wielkie wydarzenia i historię znaną z podręczników.

Marek Popiełuszko chciał przede wszystkim zaprosić młodzież na Podlasie, do miejsca, w którym ksiądz Jerzy się urodził, dorastał i kształtował. Do miejsca, które było jednym z najważniejszych w jego życiu.

Pomysł na takie spotkania pojawił się już dziewięć lat temu, przy okazji organizacji obchodów rocznicy urodzin księdza Jerzego. Od tego czasu w drugi weekend września realizowane są wydarzenia związane z jego urodzinami. Chodziło również o to, by połączyć młodzież ze świadkami, którzy jeszcze pamiętają księdza Jerzego i mogą opowiedzieć o nim własnymi słowami.

Bo właśnie taki ksiądz Jerzy, jakiego pamiętają ludzie, którzy spotykali go na co dzień, jest szczególnie ważny.

Ksiądz Jerzy na co dzień był bardzo wesołą osobą. Przecież miał tylko 37 lat. To była naprawdę młoda osoba, a zafascynowana elektroniką, tak jak teraz młodzież. Przecież też ksiądz Jerzy był gadżeciarzem. Zegarek elektroniczny czy jakieś najnowocześniejsze gry, to też było u księdza Jerzego – opowiadał Marek Popiełuszko.

Jak dodawał, był człowiekiem, który bardzo pragnął żyć, był wesoły, radosny i lubił żartować. I właśnie takiego księdza Jerzego chcą pokazywać młodym ludziom podczas zjazdów.

Marek Popiełuszko uważa również, iż gdyby ksiądz Jerzy żył, przekazałby młodzieży przede wszystkim potrzebę posiadania własnych ideałów i odwagi w ich obronie. Przypomniał jego słowa o tym, iż zło należy zwyciężać dobrem. W czasach, gdy zła nie brakuje również wśród młodzieży i w szkołach, to przesłanie przez cały czas może być bardzo ważne.

W zjeździe uczestniczy również Paweł Kęska, rzecznik Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki w Warszawie i autor książek o duchownym. Zwracał uwagę, iż sama postać błogosławionego kapłana jest potężna i dramatyczna, ale jego historię trudno naprawdę zrozumieć, jeżeli patrzy się na nią wyłącznie z perspektywy wielkich wydarzeń.

Żeby zrozumieć księdza Jerzego i jego drogę i wczuć się w tę historię i pójść jego śladami, nie wystarczy spojrzeć z lotu ptaka. Trzeba zajrzeć tak naprawdę do domu, zobaczyć, co to był za człowiek, w jakiej rodzinie się wychowywał, jak mocno wierzono w tym domu, jakie wartości wyznawano – mówił.

To właśnie codzienność, rodzina, wiara i zwykłe życie miały stworzyć fundament, z którego później wyrosła siła pozwalająca księdzu Jerzemu zmieniać świat.

Uczestnicy zjazdu mogą więc nie tylko słuchać o jego historii, ale dosłownie przejść jej śladami. Mają okazję spotkać się z rodziną, poznać świadków jego życia, zobaczyć miejsca, w których dorastał. Następnego dnia mają przejść drogą, którą ksiądz Jerzy codziennie pokonywał z rodzinnego domu do szkoły.

Po to, żeby być po prostu bliżej. Bo świętość i wielkość rodzi się w rzeczach prostych, drobnych gestach, w historii, w tradycji, w rodzinie. Przesłanie to jest siła zwyczajności. Świętość się rodzi właśnie w domu – podkreślił Paweł Kęska.

Jak zaznaczył, sam od lat bada historię księdza Jerzego i pracuje w jego muzeum w Warszawie. I właśnie dlatego wie, jak ważne jest poznanie korzeni.

Jak się nie dotknie korzeni, to się nic z niej nie zrozumie. Wielu badaczy się gubi, bo rozumie tylko Solidarność, rozumie tylko wielką Polskę i męczeństwo, ale nie rozumie, skąd ta siła. Ta siła jest stąd – mówił.

Do Suchowoli po raz pierwszy przyjechał także Dominik z Radzymina. Jak sam przyznał, przyciągnął go przede wszystkim ksiądz Jerzy, który jest jego patronem z bierzmowania.

Tym bardziej chciałem tutaj przyjechać. Myślę, iż bardzo często mówimy o śmierci księdza Jerzego, o tych latach, kiedy był w Warszawie jako kapelan Solidarności, ale myślę, iż też historię księdza Jerzego warto poznać tutaj, w Suchowoli, gdzie tak naprawdę rozpoczynało się jego powołanie do kapłaństwa – powiedział.

To właśnie tutaj zaczynało się jego życie. W szkole, którą dziś można zobaczyć, ksiądz Jerzy się uczył i zdawał maturę. W pobliskim kościele był ministrantem. Tutaj również odprawił swoją mszę prymicyjną.

Dla Dominika ważne są również wartości, które głosił błogosławiony kapłan.

Są mi bliskie. Staram się w codziennym życiu nimi kierować, szczególnie miłością do bliźniego i brakiem takiej nienawiści w życiu. Bo kiedy w człowieku zwycięża czasem żądza kłamstwa, pychy, no to właśnie ksiądz Jerzy przychodzi z tym swoim wezwaniem do solidarności, do miłości i pomaga po prostu to przezwyciężyć – mówił.

II Zjazd Szkół imienia Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki nie jest więc tylko spotkaniem przedstawicieli szkół. To przede wszystkim próba pokazania młodym ludziom człowieka stojącego za wielką historią.

Uczestnicy mają okazję poznać miejsca związane z dzieciństwem i młodością księdza Jerzego Popiełuszki. W programie znalazły się warsztaty historyczne oraz spotkania ze świadkami jego życia. To szansa, by pogłębić wiedzę o błogosławionym kapłanie, ale też zatrzymać się na chwilę przy wartościach, które głosił: prawdzie, wolności, solidarności i miłości bliźniego.

I być może właśnie dlatego Suchowola jest tak ważnym miejscem tego spotkania. Bo tutaj wielka historia zaczyna się od rzeczy bardzo zwyczajnych: domu, rodziny, szkoły, kościoła, drogi, którą młody człowiek codziennie chodził. Zanim stał się dla tysięcy ludzi symbolem, był po prostu Jerzym Popiełuszką z podlaskich Okopów. Młodym chłopakiem, który chodził do szkoły, był ministrantem, interesował się elektroniką, lubił żartować i marzył o życiu.

{youtube}M_bPeA3YASQ{/youtube}

{gallery}zdjecia/2026/Wrzesien/16{/gallery}

/SM, JS, TL/

Idź do oryginalnego materiału