Uczniowie I LO im. Broniewskiego w Bełchatowie bawią się na balu studniówkowym w Restauracji Jan. Początek imprezy, zgodnie z tradycją, miał charakter niezwykle uroczysty. Młodzież, ubrana w eleganckie stroje, zaprezentowała dostojnego poloneza, który otworzył wieczór. Podczas oficjalnego rozpoczęcia balu do uczniów i wszystkich zebranych przemówiła dyrektor szkoły – Ewa Kępa, która nie kryła wzruszenia.
- Patrzę na Was dziś z nieukrywanym wzruszeniem i dumą. Widzę już nie tylko uczniów, ale dojrzałych młodych ludzi, gotowych wyruszyć w świat. Szkoła daje korzenie, ale najważnieszjym, co wam ofiarujemy, to skrzydła, by uniosły Was tam, gdzie Wasze przeznaczenie - mówiła Ewa Kępa.
Dyrektor popularnego "Bronka" życzyła uczniom sukcesów, a także aby rozwijali swoje pasje i realizowali marzenia.
- Pamiętajcie, iż przyszłość to nie coś, co was spotyka, ale coś, co sami projektujecie. W naszym życiu pojawiają się wyjątkowe i niepowtarzalne podniosłe momenty, które przechowujemy w pamięci do końca życia. Z którymi wiążą się piękne wspomnienia i do których po latach z nostalgią wracamy. I właśnie dziś jest taki dzień, uroczysty bal na przysłowiowe sto dni przed maturą. Pragnę życzyć wam cudownej zabawy, takiej która na zawsze pozostanie w Waszej pamięci - powiedziała Ewa Kępa.
Później uczniowie wznieśli toast symboliczną lampką szampana, nie zabrakło też podziękowań dla nauczycieli i występów artystycznych. Był też tort, który został podany w niezwykle efektowny sposób. Po oficjalnej części przyszedł czas na zabawę do muzyki przygotowanej przez didżeja. Po studniówce licealistów czekają ostatnie miesiące wytężonej pracy i wreszcie... w maju egzamin dojrzałości. Trzymamy kciuki za maturę!







