- Powoli wychodzę na prostą i mogę iść ze znajomymi na obiad, nie przejmując się tym, czy będę miała jutro co zjeść - mówi Klara, która prawie spłaciła niespodziewany dług. Dziś wydaje około 4 tysiące złotych miesięcznie. W Warszawie taka kwota to może być tylko początek studenckiego rachunku.