Nastolatka podsumowała, ile wydała na hobby horsing. Suma robi wrażenie

gazeta.pl 3 godzin temu
Hobby potrafią być kosztowne, ale czy ktoś spodziewałby się, iż może pochłonąć aż tyle pieniędzy? Jedna z użytkowniczek TikToka zdradza, ile kosztuje ją hobby horsing. Internauci nie kryją zdziwienia.
Użytkowniczka TikToka @keppihevostalli_nadinav postanowiła podzielić się ze światem tym, ile wydała na hobby horsing, czyli nietypowy sport i zabawę, która polega na naśladowaniu jazdy konnej przy użyciu pluszowej głowy konia na drewnianym kiju. W filmiku nastolatka szczegółowo pokazuje swoje wydatki, a liczby przyprawiają o zawrót głowy.

REKLAMA







Zobacz wideo Władymir Semirunnij przed olimpijskim startem w Mediolanie



Sprzęt - najdroższy element hobby
Największą część wydatków stanowią głowy koni, czyli sprzęt potrzebny do "jazdy". Ceny zaczynają się od 134 zł, a sięgają choćby 850 zł. W sumie więc na sam sprzęt nastolatka wydała 5014 zł. Jak widać w filmiku, każda z końskich głów wygląda zupełnie inaczej, co sprawia, iż kolekcja jest naprawdę imponująca. Na tym jednak nie koniec.






Kolejnym wydatkiem są różnorodne akcesoria uatrakcyjniające hobby. Niektóre elementy udało jej się dostać za darmo, jednak całkowity koszt wszystkich dodatków wyniósł 660 zł. Nastolatka pokazuje też dziergane czapki na drutach lub szydełku. Są niezwykle kolorowe i dopasowane do każdej głowy konia. Na te ozdoby wydała 165 zł.


Nie brakuje także przeszkód i drążków, które sprawiają, iż treningi są bardziej realistyczne. Tutaj nastolatka za wszystko zapłaciła 895 zł. Dodatkowo ma krzesełka, na których leżą ozdoby. Cztery sztuki kosztowały ją 160 zł. Jednak to wciąż nie koniec, bo dziewczyna wciąż szuka i kupuje nowe dodatki i akcesoria, które sprawią, iż jej kolekcja będzie jeszcze ciekawsza.
Prawie 7000 zł na hobby horsing
Podsumowując wszystkie wydatki, nastolatka wydała prawie 7000 zł. To kwota, która dla wielu może wydawać się ogromna, szczególnie biorąc pod uwagę, iż w grę wchodzi pluszowa głowa na kiju, a nie prawdziwy koń.



Filmik wzbudził spore zainteresowanie i lawinę komentarzy. "Jak można wydać 7000 zł na pluszaka na kiju?" - pisze jedna z kobiet. Inna z kolei dodaje: Nie dość, iż brzydkie, to jeszcze bardzo drogie. "Czy nie lepiej byłoby wydać te pieniądze na jazdę konną na prawdziwym koniu?" - pyta kolejna osoba.
Nie brakuje też głosów, iż pieniądze mogłyby być przeznaczone na coś bardziej praktycznego i rozsądniejszego. Jak wiadomo, wiele pasji wiąże się z inwestycjami, jednak to zainteresowanie, jakby nie patrzeć, jest dość kontrowersyjne i niecodzienne.
A Ty co o tym sądzisz? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału